Powrót do strony głównej

Sabalenka przegrała z Cîrsteą: sensacja Italian Open

Aryna Sabalenka poniosła niespodziewaną porażkę w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Rzymie, ulegając 39. rakiecie świata Soranie Cîrstei wynikiem 6:2, 3:6, 5:7. Mecz obfitował w dużą liczbę niewymuszonych błędów pierwszej rakiety świata i jej problemy fizyczne. To druga z rzędu wczesna porażka Sabalenki na mączce, co poddaje w wątpliwość jej formę przed startem Roland Garros.

Sensacja w Rzymie: pierwsza rakieta świata Sabalenka odpadła w trzeciej rundzie
Advertisement 728x90

Sensacja w Rzymie: liderka rankingu Sabalenka wyeliminowana przez 39. rakietę świata

Aryna Sabalenka przegrała z Soraną Cîrsteą 6:2, 3:6, 5:7 w trzeciej rundzie Italian Open, popełniając mnóstwo niewymuszonych błędów w decydującym secie.


Główne wydarzenie

Rzym, 10 maja 2026 roku. Rzymski kompleks Foro Italico był świadkiem największej sensacji sezonu ziemnego WTA. Liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka sensacyjnie odpadła z turnieju WTA 1000 w Rzymie, przegrywając w trzeciej rundzie z Rumunką Soraną Cîrsteą, zajmującą 39. miejsce w rankingu. Końcowy wynik meczu to 6:2, 3:6, 5:7 na korzyść 36-letniej rumuńskiej tenisistki.

Mecz trwał 2 godziny i 22 minuty i był prawdziwym roller-coasterem dla zgromadzonej na korcie centralnym publiczności. Sabalenka rozpoczęła spotkanie bezbłędnie – pierwszy set wygrała praktycznie do zera, prowadząc z przełamaniem. W drugiej partii Białorusinka również wyszła na prowadzenie 2:0 i wszystko wskazywało na to, że liderka rankingu pewnie awansuje do czwartej rundy. Jednak wtedy nastąpił niespodziewany zwrot – poziom gry Sabalenki gwałtownie spadł, Cîrstea przejęła inicjatywę i zaczęła dyktować warunki na korcie.

Google AdInline article slot

Rumuńska tenisistka, rozgrywająca swój pożegnalny sezon w profesjonalnym tourze, zaprezentowała wybitny tenis, oparty na agresywnych wyjściach do siatki i ciągłej zmianie rytmu. To właśnie to zróżnicowanie, według samej Cîrstei, było kluczem do zwycięstwa: „Przeciwko najlepszym zawodniczkom nie można grać bezpiecznie. One nie oddadzą ci meczu – musisz na niego zasłużyć”.

Szczegóły i statystyki

Statystyki meczu ukazują dramaturgię wydarzeń na korcie. Sabalenka popełniła ogromną liczbę niewymuszonych błędów, co okazało się decydującym czynnikiem porażki. W drugim secie jej gra przy pierwszym serwisie spadła z komfortowych 68% wygranych punktów do krytycznych 39% – pozbawiło to Białorusinkę głównej broni ofensywnej i wywołało lawinę błędów.

Cîrstea dokonała sześciu przełamań w meczu, powtarzając antyrekordowy wskaźnik Sabalenki w bieżącym sezonie – tyle samo razy liderkę rankingu przełamywano tylko w madryckim meczu przeciwko Hailey Baptiste. W decydującym secie Rumunka wykorzystała przełamanie w piątym gemie za czwartą próbą, po czym doprowadziła spotkanie do historycznego zwycięstwa. W ósmym gemie drugiego seta również dokonała decydującego przełamania, które pozwoliło przenieść mecz do trzeciej partii.

Google AdInline article slot

Sabalenka miała oczywiste problemy fizyczne. W trakcie decydującego seta wzięła medyczny time-out z powodu bólu w dolnej części pleców i biodra. W rozmowach z fizjoterapeutą na korcie mikrofony zarejestrowały, że chodziło zarówno o plecy, jak i o staw biodrowy. Sama tenisistka po meczu przyznała: „Czułam, że ciało mnie ogranicza i nie pozwala pokazać mojego najlepszego tenisa”.

Aspekt finansowy turnieju dodaje wagi wydarzeniu. Pula nagród Italian Open 2026 wynosi 8 312 293 USD. Za awans do czwartej rundy Cîrstea zagwarantowała sobie 79 510 EUR premii, podczas gdy Sabalenka musiała zadowolić się 46 080 EUR za trzecią rundę – kwotą, która zdecydowanie nie przystaje do statusu liderki rankingu.

Symbolicznie, Cîrstea zakończyła mecz pierwszym serwisem – czystym asem, po czym uniosła ręce ku rzymskiemu niebu w geście triumfatora. Było to jej pierwsze w karierze zwycięstwo nad aktualną liderką rankingu.

Google AdInline article slot

Kontekst i znaczenie

Porażka Sabalenki w Rzymie nie jest odosobnionym przypadkiem, ale częścią niepokojącej tendencji. To druga z rzędu wpadka liderki rankingu na ziemi: tydzień wcześniej sensacyjnie odpadła w ćwierćfinale madryckiego „tysięcznika”, ulegając Hailey Baptiste i marnując sześć piłek meczowych. Tym samym z czterech ostatnich meczów Sabalenka przegrała trzy – niewyobrażalny spadek dla zawodniczki, która rozpoczęła sezon z 26 zwycięstwami w 28 spotkaniach.

Po raz pierwszy od 14 miesięcy – od lutego 2025 roku – Sabalenka opuszcza turniej przed fazą ćwierćfinałów. Jej imponująca seria 17 turniejów z rzędu z awansem co najmniej do 1/4 finału została przerwana. Co więcej, to dopiero drugi przypadek w historii kobiecego tenisa, gdy liderka rankingu przegrywa z zawodniczkami spoza top 20 w dwóch turniejach z rzędu – wcześniej podobna sytuacja miała miejsce tylko z Ashleigh Barty w 2019 roku.

Historyczny wymiar osiągnięcia Cîrstei zasługuje na osobną uwagę. W wieku 36 lat i 28 dni stała się najstarszą tenisistką w historii, która pokonała liderkę rankingu na nawierzchni ziemnej. Biorąc pod uwagę wszystkie nawierzchnie, wyprzedzają ją tylko legendarne Serena Williams, Venus Williams, Martina Navratilova i Billie Jean King. Cîrstea ustanowiła również rekord jako najstarsza tenisistka, która dokonała comebacku przeciwko liderce rankingu po przegranym pierwszym secie. Dla Rumunki to 25. zwycięstwo nad zawodniczkami z top 10, ale pierwsze nad liderką rankingu WTA, i również osiągnęła je w rekordowo dojrzałym wieku.

Sama Cîrstea rozgrywa swój pożegnalny sezon, wcześniej ogłaszając zakończenie dwudziestoletniej kariery zawodowej po sezonie 2026. Zwycięstwo nad Sabalenką staje się najjaśniejszym momentem jej finałowego tournée i dowodem na to, że odchodzić należy w szczytowej formie.

Co dalej / Zapowiedź następnego meczu

Dla Cîrstei droga w Italian Open trwa. W czwartej rundzie zmierzy się z 13. rakietą świata – 21-letnią Czeszką Lindą Noskovą. Mecz odbędzie się 12 maja i będzie to trudne wyzwanie dla rumuńskiej weteranki – Noskova reprezentuje nowe pokolenie tenisistek, dysponujących potężnym serwisem i agresywnym stylem gry.

Dla Sabalenki nadchodzi okres pilnej regeneracji. Do startu Roland Garros – drugiego turnieju wielkoszlemowego w sezonie, którego jeszcze nigdy nie wygrała – pozostało niespełna dwa tygodnie. Turniej rozpoczyna się 24 maja w Paryżu. Byli mistrzowie wielkoszlemowi Jim Courier i Tracy Austin, komentując sytuację dla Tennis Channel, wyrazili ostrożny optymizm: gdyby kontuzja była poważna, Sabalenka wycofałaby się z meczu, a nie kontynuowała walkę przez kolejne pięć-sześć gemów po medycznym time-oucie.

Jednak pytań o formę liderki rankingu narosło krytycznie wiele. Wolna ziemia wymusza dłuższe wymiany, co stwarza dodatkowe obciążenie dla pleców i biodra – właśnie tych partii, które dokuczały Sabalence w Rzymie. Przed Białorusinką kilka dni odpoczynku i intensywnej fizjoterapii, po których okaże się, czy będzie mogła przystąpić do paryskiego turnieju w optymalnej kondycji.

„Nigdy nie przegrywamy, tylko się uczymy” – filozoficznie podsumowała sama Sabalenka. Cóż, lekcja od 36-letniej Rumunki okazała się bardzo pouczająca. Teraz tenisowy świat zamarł w oczekiwaniu: czy liderka rankingu zdoła się zresetować przed paryskim Szlemem, czy kryzys na ziemi grozi przekształceniem się w pełnoprawną katastrofę?

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów