Powrót do strony głównej

Carolina Hurricanes: 8 zwycięstw z rzędu i finał konferencji

„Carolina Hurricanes” ustanowiła historyczne osiągnięcie, wygrywając ósmy mecz z rzędu w play-off NHL 2026 i awansując do finału Konferencji Wschodniej. Zwycięstwo nad „Filadelfią” w dogrywce 3:2 pozwoliło drużynie zakończyć serię „na sucho” i powtórzyć rekord „Edmonton” z 1985 roku.

Historia w NHL: „Carolina” odniosła 8 zwycięstw z rzędu w play-off
Advertisement 728x90

Historia: „Carolina Hurricanes” wygrali ósmy mecz z rzędu i awansowali do finału Konferencji Wschodniej

„Carolina” w dogrywce pokonała „Philadelphia Flyers” 3:2, kończąc serię suchym zwycięstwem (4-0). „Hurricanes” nie przegrali żadnego meczu w play-off (8-0), powtarzając osiągnięcie „Edmonton Oilers” z 1985 roku, i awansowali do finału konferencji.


Główne wydarzenie

„Carolina Hurricanes” zapisała się w historii National Hockey League, odnosząc ósme zwycięstwo z rzędu na starcie play-off Pucharu Stanleya 2026. W nocy z 9 na 10 maja na arenie Xfinity Mobile w Filadelfii drużyna Roda Brind’Amoura pokonała „Philadelphia Flyers” w dogrywce 3:2, kończąc serię drugiej rundy suchym zwycięstwem 4:0. To pozwoliło „huraganom” jako pierwszym spośród wszystkich uczestników obecnej edycji zapewnić sobie awans do finału Konferencji Wschodniej – trafili tam drugi sezon z rzędu.

Biorąc pod uwagę pierwszą rundę obecnego play-off, gdzie „Carolina” również 4:0 rozprawiła się z „Ottawa Senators”, drużyna ma idealny bilans 8:0. Ostatni raz serię play-off z ośmioma zwycięstwami z rzędu i bez ani jednej porażki zaczynał legendarny „Edmonton Oilers” z 1985 roku, prowadzony przez Wayne’a Gretzky’ego i Marka Messiera, który wygrał wtedy dziewięć początkowych meczów i ostatecznie zdobył Puchar Stanleya. Co więcej, „Hurricanes” stali się pierwszą w historii NHL drużyną, która przeszła pierwsze dwie rundy play-off bez ani jednej porażki od czasu wprowadzenia serii siedmiomeczowych.

Google AdInline article slot

Detale i statystyki

Czwarty mecz serii trzymał widzów w napięciu do ostatnich sekund. Wynik otworzyli gospodarze już w 8. minucie za sprawą Tysona Foerstera, jednak „Carolina” zdołała odrobić straty w drugiej tercji po strzale Jacksona Blake’a, dla którego ten gol był pierwszym w meczu. Na początku trzeciej tercji Logan Stankoven wyprowadził gości na prowadzenie (2:1), potężnym strzałem z pierwszej piłki zamykając wspaniałe diagonalne podanie Taylora Halla. „Flyers” nie poddali się: już po 1 minucie i 39 sekundach Alex Bump przywrócił równowagę, trafiając do bramki Frederika Andersena strzałem z nadgarstka w bliższy róg.

Czas podstawowy zakończył się wynikiem 2:2, a w piątej minucie dogrywki losy spotkania rozstrzygnął Jackson Blake. Zdobył dublet i przyniósł „huraganom” historyczne zwycięstwo – 3:2. Asystami przy zwycięskim golu popisali się Taylor Hall i Jaccob Slavin.

Kluczową przewagę statystyczną „Caroliny” odzwierciedlała aktywność strzelecka: 40 wobec zaledwie 17 „Philadelphia”. Bramkarz „Flyers” Dan Vladar obronił 37 strzałów i został uznany najlepszym zawodnikiem w przegranej drużynie, jednak jego heroizm nie wystarczył do uratowania meczu. Frederik Andersen zapisał na swoje konto 15 obron.

Google AdInline article slot

Rosyjscy hokeiści „Caroliny” Andriej Swiecznikow i Aleksandr Nikiszyn nie zdobyli punktów w tym meczu, choć ich wkład w organizację defensywną drużyny był znaczący. Godną uwagi szczegółem był brak w składzie „Philadelphia” rosyjskiego napastnika Matwieja Miczkowa. 23-letni hokeista, wybrany z siódmym numerem w drafcie 2023, został wycofany ze składu jako zdrowy rezerwowy już po raz drugi w obecnym play-off. Pomimo wysokich oczekiwań, napastnik zdobył tylko jeden punkt w ośmiu meczach przy wskaźniku plus/minus „minus 3”.

Kontekst i znaczenie

Osiągnięcie „Caroliny” trudno przecenić. Drużyna Roda Brind’Amoura stała się dopiero piątym klubem w historii ligi, któremu udał się start 8:0 w play-off. Co więcej, 18 z 23 poprzednich drużyn, które wygrywały osiem lub więcej meczów z rzędu w ramach jednej edycji, ostatecznie zdobywało Puchar Stanleya.

„Poprawiamy swoją grę z meczu na mecz i otrzymujemy fenomenalne występy od całej drużyny. Wszyscy chłopcy dają z siebie wszystko i każdy udowodnił swoją wartość na drodze do tych ośmiu zwycięstw” – podsumował główny trener Rod Brind’Amour.

Google AdInline article slot

Szczególnej uwagi zasługuje związek Brind’Amoura z franczyzą: trener brał udział jako zawodnik lub trener w 93 z 95 zwycięstw „Hurricanes” w play-off w całej historii klubu. Jest żywym ucieleśnieniem tożsamości drużyny, dążącej do drugiego Pucharu Stanleya w historii po triumfie w 2006 roku.

Dla „Philadelphia” odpadnięcie było okrutnym rozczarowaniem po świetnej pierwszej rundzie, gdzie drużyna Ricka Toccheta sensacyjnie wyeliminowała „Pittsburgh Penguins”. Jednak przeciwko „Carolinie” „lotnicy” zdołali zdobyć tylko pięć bramek w czterech meczach serii, wyraźnie demonstrując różnicę klas. „Flyers” dwukrotnie doprowadzali mecze do dogrywki, ale decydującego słowa nie powiedzieli.

Co dalej / Zapowiedź następnego meczu

Przeciwnikiem „Caroliny” w finale Konferencji Wschodniej będzie zwycięzca pary „Buffalo Sabres” – „Montreal Canadiens”, gdzie wynik jest na razie remisowy – 1:1. Trzeci mecz tej serii odbył się 10 maja w Montrealu, a kolejne zaplanowano na 12, 14, 16 (w razie potrzeby) i 18 maja.

„Hurricanes” zyskają decydującą przewagę w postaci długiego odpoczynku – co najmniej pięć-siedem dni – podczas gdy ich przyszły przeciwnik będzie kontynuował wyczerpującą walkę. Domowa arena PNC w Raleigh jest już przygotowywana na pierwszy mecz finału konferencji, gdzie ceny biletów zaczynają się od 232 dolarów.

Co ciekawe, w sezonie zasadniczym „Carolina” wygrywała serie sezonowe z oboma potencjalnymi rywalami: trzy mecze z czterech z „Buffalo” i wszystkie cztery z „Montrealem”. Jeśli drużyna Brind’Amoura utrzyma obecną formę, kibice „huraganów” mają wszelkie podstawy, by liczyć na kontynuację historycznego marszu po pierwszy od dwóch dekad Puchar Stanleya.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów