Zapowiedź: Piąty mecz serii Colorado – Minnesota: Avalanche o krok od półfinału NHL
Colorado prowadzi 3-1 w serii i może zamknąć rywalizację u siebie w nocy z 13 na 14 maja.
Główne wydarzenie
W nocy z 13 na 14 maja 2026 roku na lodowisku Ball Arena w Denver odbędzie się piąty mecz drugiej rundy Pucharu Stanleya pomiędzy Colorado Avalanche a Minnesota Wild. Avalanche prowadzą w rywalizacji 3-1 i są o krok od awansu do finału Konferencji Zachodniej. Dla Minnesoty ten mecz będzie pierwszym z trzech wymaganych kolejnych zwycięstw – każda porażka zakończy ich sezon. Wznowienie zaplanowano na 20:00 czasu wschodniego (03:00 czasu moskiewskiego 14 maja).
Bukmacherzy widzą gospodarzy jako wyraźnych faworytów: kurs na zwycięstwo Colorado wynosi -205, podczas gdy sukces Minnesoty wyceniany jest na +169. Total meczu ustalono na 6,5 gola. Odzwierciedla to nie tylko przewagę Avalanche w serii, ale także status najbardziej produktywnej drużyny sezonu zasadniczego – Colorado zdobyło 298 goli w 82 meczach, zajmując pierwsze miejsce w NHL pod względem średniej skuteczności (3,6 gola na mecz).
Szczegóły i statystyki
Czwarty mecz serii, rozegrany 11 maja w St. Paul, był wymowny pod względem charakteru Colorado. Po bolesnej porażce w trzecim meczu (1:5), gdzie bramkarz Minnesoty Jesper Wallstedt niemal samodzielnie zatrzymał ofensywną maszynę Avalanche, drużyna z Denver wróciła na lód zupełnie odmieniona.
W czwartym meczu Colorado odniosło pewne zwycięstwo 5:2. Głównymi bohaterami spotkania zostali Ross Colton i Parker Kelly – obaj napastnicy zdobyli swoje pierwsze gole w obecnych play-offach właśnie w trzeciej tercji, gdy cena błędu jest najwyższa. Nazem Kadri trafił w przewadze w drugiej tercji, a Nathan MacKinnon i Brock Nelson dodali po golu do pustej bramki w ostatniej minucie.
Sztab szkoleniowy Colorado dokonał ważnej korekty, zmieniając bramkarza: zamiast słabo grającego w trzecim meczu Scotta Wedgewooda w bramce pojawił się Mackenzie Blackwood, który obronił 19 strzałów. Był to jego pierwszy start w obecnych play-offach i w pełni sprostał oczekiwaniom.
Liderzy Avalanche nadal dominują. Nathan MacKinnon, który zdobył 127 punktów (53 gole i 74 asysty) w sezonie zasadniczym, w ośmiu meczach przeciwko Minnesocie w tym sezonie zapisał na swoje konto 15 punktów (8 goli i 7 asyst). Martin Nečas, który dodał 99 punktów w sezonie zasadniczym, również regularnie punktuje przeciwko Wild – 10 punktów w ośmiu spotkaniach. W poprzednich dziesięciu meczach Colorado odniosło 9 zwycięstw przy jednej porażce, zdobywając średnio 3,8 gola i tracąc tylko 2,0 na mecz.
Sytuacja w Minnesocie komplikuje się z powodu poważnych problemów kadrowych. Drużyna po raz drugi z rzędu zagra bez dwóch kluczowych szwedzkich hokeistów – napastnika Joela Erikssona Eka i obrońcy Jonasa Brodina. Obaj wciąż wracają do zdrowia po urazach dolnej części ciała i nawet nie polecieli z drużyną do Denver. Dla 29-letniego Erikssona Eka będzie to piąty opuszczony mecz z rzędu. W obecnych play-offach zdążył zdobyć 4 punkty (3 gole i 1 asysta) w 6 spotkaniach przy bilansie +7. 32-letni Brodin opuści już szósty mecz z rzędu. Te straty znacznie osłabiają defensywę Wild i pozbawiają drużynę ważnych opcji w ataku.
Kontekst i znaczenie
Statystyki historyczne mówią o przytłaczającej przewadze drużyny prowadzącej 3-1 w serii. W historii NHL kluby znajdujące się w takiej sytuacji wygrywały serię w 91% przypadków (324 zwycięstw przy 32 porażkach). Jednak Minnesota ma szczególne powody do nadziei: to właśnie Wild są autorami dwóch z tych 32 unikalnych powrotów, a dokonali tego w 2003 roku w dwóch seriach z rzędu, gdy drużyna jedyny raz w historii dotarła do finału Konferencji Zachodniej.
Przed wylotem do Denver zawodnicy i trener Minnesoty mówili o konieczności podejścia do zadania krok po kroku. Marcus Foligno, Brock Faber i szkoleniowiec John Hynes przyznali, że nie mają innego wyboru – muszą wygrać trzy mecze z rzędu, począwszy od piątego. W przypadku zwycięstwa Minnesota wróci z serią do St. Paul na szósty mecz, który odbędzie się w piątek. Przy stanie 3-3 siódmy, decydujący mecz ponownie odbędzie się w Denver w niedzielę.
Osobnej uwagi zasługuje skuteczność drużyn. Łączny wynik po czterech meczach to 20:13 na korzyść Colorado, co odzwierciedla różnicę w potencjale ofensywnym. W pierwszych dwóch meczach serii w Denver Avalanche zdobyli 14 goli (9:6 i 5:2), co zmusiło sztab szkoleniowy Minnesoty do całkowitego przemyślenia modelu defensywnego. W trzecim meczu plan zadziałał znakomicie (5:1), ale w czwartym Colorado znalazło kontrę.
Co dalej / Zapowiedź następnego meczu
Piąty mecz serii będzie momentem prawdy dla Minnesoty. Drużyna jest na skraju odpadnięcia i będzie musiała znaleźć równowagę między niezbędną agresją w ataku a ostrożnością w obronie, ponieważ każdy błąd może być fatalny. Dla Colorado kluczowym zadaniem jest nie pozwolić przeciwnikowi uwierzyć w możliwość powrotu, agresywnie rozpoczynając mecz i wykorzystując przewagę własnego lodu.
Transmisja meczu będzie dostępna na kanale TNT, a także na platformie streamingowej HBO Max. Zwycięzca tej pary zostanie pierwszym finalistą Konferencji Zachodniej i otrzyma dodatkowy czas na odpoczynek i przygotowanie – niemały czynnik w wyczerpującym maratonie Pucharu Stanleya.
Równolegle w Konferencji Zachodniej toczy się inna walka: Anaheim Ducks i Vegas Golden Knights po czterech meczach wciąż nie wyłoniły lidera – stan serii to 2-2, a ich piąty mecz również odbywa się w tych dniach. Oznacza to, że potencjalny rywal Colorado w finale konferencji wciąż nie jest określony, a każdy dodatkowy mecz w tamtej serii działa na korzyść drużyny, która zakończy swoją rywalizację wcześniej.
Jeśli Colorado uda się postawić kropkę nad i w piątym meczu, awansują do finału konferencji, gdzie będzie czekał zwycięzca pary Vegas – Anaheim. Jeśli Minnesota przedłuży serię, drużyny rozegrają szósty mecz w St. Paul w piątek, a potencjalny siódmy – w niedzielę ponownie w Denver. Dla Wild to historyczna szansa, by powtórzyć wyczyn sprzed 23 lat i stać się dopiero 33. drużyną w historii NHL, która zdołała odrobić straty z 1-3 w serii play-off.
— Editorial Team