Powrót do strony głównej

Matwiej Safonow – pierwszy rosyjski bramkarz, który zwyciężył w finale Ligi Mistrzów

Matwiej Safonow z Paris Saint-Germain został pierwszym rosyjskim bramkarzem, który zwyciężył w finale Ligi Mistrzów. W dramatycznym meczu przeciwko Arsenalowi paryżanie wygrali po rzutach karnych, a Safonow, nie wykonując ani jednej obrony, przeszedł do historii jako jedyny dwukrotny zwycięzca turnieju z Rosji.

Matwiej Safonow wygrał Ligę Mistrzów: pierwszy rosyjski bramkarz-zwycięzca
Advertisement 728x90

Matwiej Safonow pierwszym rosyjskim bramkarzem, który wygrał finał Ligi Mistrzów

Rosyjski bramkarz Paris Saint-Germain Matwiej Safonow przyczynił się do zwycięstwa swojej drużyny nad Arsenalem w finale Ligi Mistrzów. Został pierwszym bramkarzem z Rosji, który zdobył to trofeum.


Matwiej Safonow przeszedł do historii: pierwszy rosyjski bramkarz – zwycięzca Ligi Mistrzów

Rosyjski bramkarz Paris Saint-Germain Matwiej Safonow wpisał swoje imię w annały światowego futbolu. W dramatycznym finale Ligi Mistrzów na budapeszteńskiej Puskás Arénie paryżanie pokonali londyński Arsenal w serii rzutów karnych (1:1, 4:3), a 27-letni bramkarz z Krasnodaru został pierwszym w historii rosyjskim golkiperem, który zdobył główne klubowe trofeum Europy. Co więcej, Safonow jest teraz jedynym Rosjaninem, który dwukrotnie wygrał Ligę Mistrzów.

Google AdInline article slot

Główne wydarzenie

Finał Ligi Mistrzów sezonu 2025/26 na Puskás Arénie w Budapeszcie zgromadził 68 tysięcy widzów i podarował światowemu futbolowi dramat godny pióra Szekspira. Paris Saint-Germain, broniący tytułu, zmierzył się z londyńskim Arsenalem, dla którego ten finał był pierwszym od 20 lat. Rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero w serii rzutów karnych, gdzie PSG okazało się celniejsze – 4:3.

Matwiej Safonow wyszedł w podstawowym składzie PSG i spędził na boisku wszystkie 120 minut – od pierwszego do ostatniego gwizdka. Dla rosyjskiego bramkarza był to drugi finał Ligi Mistrzów w karierze: rok wcześniej również znajdował się w kadrze paryżan w zwycięskim meczu z Interem (5:0), ale wtedy pozostał na ławce rezerwowych. Tym razem Luis Enrique powierzył Rosjaninowi miejsce w bramce w najważniejszym meczu sezonu.

Charakterystyczne, że finał potoczył się dla Safonowa według nietypowego scenariusza. Już w 6. minucie spotkania Kai Havertz otworzył wynik, a ta bramka była jedynym strzałem Arsenalu w światło bramki w całym meczu. Londyńczycy ani razu więcej nie trafili w cel, co wywołało falę żartów w mediach społecznościowych: brytyjscy kibice ironizowali, że Safonow mógłby postawić w bramce leżak i pić herbatę – wynik meczu by się od tego nie zmienił.

Google AdInline article slot

Zabawne, że również w samej serii rzutów karnych rosyjski bramkarz nie obronił ani jednego: oba pudła Arsenalu – Bukayo Saki i Gabriela Magalhãesa – poszły obok bramki. Sam Safonow po finale z właściwym sobie opanowaniem napisał na Telegramie: „Przy okazji, ciekawostka: przez cały finał nie obroniłem ani jednego strzału. Ani w regulaminowym czasie, ani w serii karnych. Ale finał Ligi Mistrzów i tak wygrałem”.

Szczegóły i statystyki

Liczby sezonu 2025/26 pokazują, że miejsce w bramce PSG Safonow zasłużył nieprzypadkowo. W 10 meczach Ligi Mistrzów rosyjski golkiper stracił 12 goli przy 43 strzałach w światło bramki, a jego procent obron wyniósł imponujące 74,4%. W lidze francuskiej statystyki są jeszcze lepsze: 15 meczów, 14 straconych goli, 53 obrony i 73,6% obronionych strzałów, a współczynnik niezawodności (GA90) – tylko 0,93.

Jednak droga do tego triumfu była wyboista. Safonow przeszedł do PSG latem 2024 roku z Krasnodaru i od razu stanął w obliczu ostrej konkurencji. Początkowo wyprzedzał go Gianluigi Donnarumma, a po odejściu Włocha konkurencję stanowił nowy nabytek Lucas Chevalier, kupiony za 40 mln euro. Rosyjski bramkarz znalazł się na pozycji trzeciego numeru i nie wychodził na boisko przez całe 197 dni – od czerwca 2025 do stycznia 2026 roku.

Google AdInline article slot

„Transferowy zamęt” w paryskim klubie zagrał na korzyść Safonowa. Donnarumma został sprzedany, Chevalier zaczął tracić pozycję, a Luis Enrique, pod wrażeniem pracy Rosjanina na treningach, dokonał wyboru na jego korzyść. Od 28 stycznia 2026 roku Safonow stał się bezdyskusyjnym pierwszym numerem PSG, rozgrywając wszystkie pozostałe mecze sezonu bez zmian.

Kluczowym momentem, który przełamał nastawienie sztabu szkoleniowego do rosyjskiego bramkarza, był finał Klubowych Mistrzostw Świata 18 grudnia 2025 roku. W meczu z brazylijskim Flamengo regulaminowy czas zakończył się remisem, a losy trofeum rozstrzygnęły się w serii rzutów karnych. Safonow, który wszedł na boisko za Chevaliera, obronił cztery strzały z rzędu, przy czym przy trzecim karnym złamał palec, ale dograł mecz do końca. Paryżanie zdobyli trofeum, a Safonow stał się narodowym bohaterem Francji.

Po finale Ligi Mistrzów autorytatywne francuskie wydanie L'Équipe opublikowało materiał, w którym szczegółowo przeanalizowało rolę Safonowa w zwycięstwie. Pomimo zerowej liczby obron, gazeta doszła do wniosku: „PSG w dużej mierze zawdzięcza swoje zwycięstwo nad Arsenalem właśnie 27-letniemu bramkarzowi. Podczas serii rzutów karnych odegrał znaczącą rolę i wniósł istotny wkład w końcowy sukces swojej drużyny”.

Kontekst i znaczenie

Zwycięstwo Matwieja Safonowa w finale Ligi Mistrzów to wydarzenie o historycznym znaczeniu dla rosyjskiego futbolu. Został pierwszym bramkarzem z Rosji, który zdobył to trofeum. Przed nim z rodzimych golkiperów w finałach grali jedynie Stanisław Czerczesow (w barwach Tirolu w 1989 roku, ale wtedy turniej nazywał się Pucharem Mistrzów) i Dmitrij Charin (w barwach CSKA Londyn w 1995 roku w Pucharze Zdobywców Pucharów).

Ale główne osiągnięcie Safonowa jest jeszcze bardziej imponujące: został pierwszym Rosjaninem w historii, który dwukrotnie wygrał Ligę Mistrzów. Wcześniej po jednym trofeum zdobyli Igor Dobrowolski z Marsylią (1993), Władimir But z dortmundzką Borussią (1997), Dmitrij Aleniczew z Porto (2004) i Dienis Czeryszew z madryckim Realem (2018). Żadnemu z nich nie udało się powtórzyć sukcesu. Safonow dokonał tego w wieku 27 lat, mając przed sobą być może jeszcze niejeden sezon na najwyższym poziomie.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że rosyjski bramkarz, którego długo uważano jedynie za „zmiennika” dla Donnarummy i Chevaliera, zdołał przebić się do podstawy i stać się kluczowym zawodnikiem drużyny, która wygrała dwa europejskie puchary z rzędu. Jak piszą chińscy analitycy, „jego kariera to historia o tym, jak piłkarz, który przeżył wzloty i upadki, w najważniejszym momencie swojego życia udowadnia wszystkim, którzy w niego nie wierzyli, że jest prawdziwym mistrzem”.

Droga Safonowa jest wyjątkowa również dlatego, że jest jedynym rosyjskim piłkarzem w topowym klubie, który regularnie gra w podstawowym składzie. W sytuacji, gdy wielu rosyjskich legionistów opuściło Europę lub otrzymuje mało czasu gry, sukces wychowanka Krasnodaru stał się symbolem tego, że rosyjska szkoła bramkarska wciąż jest w stanie przygotowywać golkiperów światowego poziomu. Przypomnijmy, że to właśnie rosyjscy bramkarze – Akinfiejew, Gabułow, Dżanajew – w 2018 roku doprowadzili reprezentację Rosji do ćwierćfinału domowych mistrzostw świata. Safonow, który był wtedy rezerwowym, obecnie przewyższył wszystkich swoich poprzedników pod względem osiągnięć klubowych.

Paradoksalnie, to właśnie „zerowy” wkład w obrony w finale sprawił, że wizerunek Safonowa stał się jeszcze bardziej ludowy. Kibice w mediach społecznościowych ironizowali: „Mógł wziąć ze sobą krzesło, napój i popcorn”, „Technicznie PSG w ogóle nie potrzebowało bramkarza”. Ale za tym humorem kryje się uznanie faktu, że Safonow tak dobrze zorganizował obronę PSG, że Arsenal po prostu nie mógł stworzyć sytuacji. Jak zauważył jeden z brytyjskich fanów: „Jedyny strzał, który Safonow powinien był obronić, nie obronił. Ale nie można odbić piłki, która leci na Księżyc”.

Co dalej / Zapowiedź następnego meczu

Dla Matwieja Safonowa sezon 2025/26 zakończył się wzniosłym akcentem, ale już za dwa i pół miesiąca paryżan czeka nowe wyzwanie. 11 sierpnia PSG zagra w meczu o Superpuchar UEFA przeciwko zwycięzcy Ligi Europy – hiszpańskiej Realu Sociedad. Spotkanie odbędzie się na stadionie Karaiskakis w Pireusie w Grecji. Jeśli paryżanie zwyciężą, Safonow doda do swojej kolekcji kolejne europejskie trofeum.

Ponadto w czerwcu-lipcu 2026 roku rozpoczną się mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Reprezentacja Rosji, zawieszona w międzynarodowych turniejach od 2022 roku, nadal nie weźmie udziału w zawodach, co jest dużą stratą dla Safonowa, który mógłby być podstawowym bramkarzem na głównym turnieju czterolecia. Jednak według informacji rosyjskich mediów FIFA rozważa możliwość stopniowego powrotu rosyjskich drużyn do międzynarodowych turniejów i być może już w 2027 roku Safonow ponownie założy koszulkę reprezentacji.

Jeśli chodzi o karierę klubową, kontrakt Safonowa z PSG obowiązuje do lata 2029 roku z pensją około 70 tys. euro tygodniowo. Takie liczby wyglądają skromnie jak na bramkarza jego poziomu i po zwycięstwie w Lidze Mistrzów rosyjski agent może zainicjować negocjacje w sprawie podwyżki. Według szacunków ekspertów wartość rynkowa Safonowa może wzrosnąć z obecnych 25-28 mln euro do 40-45 mln euro, co uczyni go jednym z najdroższych bramkarzy świata.

Sam Safonow nie wydaje się jednak przejmować kwestiami finansowymi. W jednym z wywiadów przyznał, że jego główne zainteresowania poza futbolem to matematyka i gry planszowe z żoną. „Nie siedzę w nocnych klubach i nie wydaję pieniędzy na bzdury. Wolę rozwiązać parę równań albo zagrać partię szachów. To pomaga utrzymać mózg w dobrej kondycji, a bramkarzowi to potrzebne nie mniej niż refleks”.

Ciekawostką jest, że Safonow i jego kolega po fachu – bramkarz Carolina Hurricanes Piotr Koczetkow – są obecnie jedynymi Rosjanami, którzy zdobyli główne klubowe trofea w swoich dyscyplinach (Ligę Mistrzów w piłce nożnej i Puchar Stanleya w hokeju – ten ostatni wprawdzie w trakcie finału, ale Koczetkow jest już posiadaczem Pucharu Stanleya z 2023 roku). To osiągnięcie podkreśla, że rosyjska szkoła bramkarska wciąż pozostaje jedną z najsilniejszych na świecie.

Prognoza redakcji

Choć mecz już się zakończył, można powiedzieć, że zwycięstwo w finale Ligi Mistrzów otwiera przed Safonowem nowe horyzonty. Jeśli będzie kontynuował w tym samym duchu, już w przyszłym sezonie może znaleźć się wśród nominowanych do nagrody Bramkarza Roku według UEFA, a także powalczyć o Złotą Piłkę (choć bramkarze rzadko otrzymują to wyróżnienie, po sukcesach Lwa Jaszyna i Manuela Neuera bariery dla golkiperów stały się niższe).

Ważne, że Safonow to nie tylko „człowiek na właściwym miejscu we właściwym czasie”. Jego droga od 197 dni na ławce do dwóch tytułów Ligi Mistrzów to historia charakteru, wytrwałości i inteligencji. Jest nie tylko fizycznie utalentowany (wzrost 192 cm), ale także intelektualny – jego metoda analizy rzutów karnych poprzez badanie kątów i trajektorii zyskała miano „podejścia matematycznego” we francuskiej prasie.

Jeśli Safonow utrzyma miejsce w podstawowym składzie w przyszłym sezonie, a PSG znów będzie walczyć o wysokie lokaty, rosyjski bramkarz może stać się pierwszym od dawna zawodnikiem z Rosji, którego będą rozpoznawać na ulicach Paryża i na całym świecie. Jego twarz pojawiła się już na okładkach L'Équipe i w reportażach Sky Sports – dla rosyjskiego piłkarza w obecnych warunkach geopolitycznych to samo w sobie osiągnięcie.

Główne wyzwanie dla Safonowa jest przed nim – utrzymać wysoki poziom. W PSG konkurencja jest zawsze duża, a latem klub może pozyskać kolejnego bramkarza. Jednak, jak pokazała historia z Chevalierem, Rosjanin potrafi wygrywać rywalizację nie dzięki agentom i głośnym deklaracjom, ale dzięki pracy na treningach i opanowaniu w decydujących momentach. Być może już w meczu o Superpuchar UEFA 11 sierpnia zobaczymy tego samego Safonowa – spokojnego, rozważnego i gotowego na nowe wyczyny.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów