Powrót do strony głównej

New York Knicks wyrwali zwycięstwo San Antonio Spurs w pierwszym meczu finału NBA 105:95

W pierwszym meczu finału NBA New York Knicks pokonali San Antonio Spurs wynikiem 105:95, przerywając tradycję gospodarzy. Jalen Brunson zdobył 30 punktów mimo kontuzji, a Karl-Anthony Towns zatrzymał Victora Wembanyamę (26 punktów, 12 zbiórek). Knicks prowadzą w serii 1–0.

Knicks wyrwali zwycięstwo Spurs w pierwszym meczu finału NBA | 105:95
Advertisement 728x90

«New York Knicks» wyrwali zwycięstwo «San Antonio Spurs» w pierwszym meczu finału NBA (105:95)

W pierwszym meczu finałowej serii play-off NBA «New York Knicks» na wyjeździe pokonali «San Antonio Spurs» wynikiem 105:95. Lider «Knicks» Jalen Brunson zdobył 30 punktów, a u «Spurs» double-double zaliczył Victor Wembanyama (26 punktów i 12 zbiórek).


«Knicks» kradną przewagę własnego boiska: Brunson i obrona Towns przesądzili o losach pierwszego finału NBA

«New York Knicks» rozpoczęli swoją pierwszą serię finałową od 27 lat od sensacyjnego zwycięstwa na wyjeździe nad «San Antonio Spurs» — 105:95. «Knicks» przerwali imponującą tradycję «Spurs», którzy wcześniej wygrywali wszystkie pierwsze mecze finałów, i teraz prowadzą w serii 1–0.

Google AdInline article slot

Główne wydarzenie

Finałowa seria NBA 2026 roku rozpoczęła się na parkiecie «Frost Bank Center» w San Antonio i od pierwszych minut było jasne, że kibiców czeka dramatyczna rywalizacja. «San Antonio Spurs», którzy wygrali Konferencję Zachodnią po 12-letniej przerwie, podejmowali «New York Knicks», dla których ten finał był pierwszym od 1999 roku. To właśnie «Spurs» 27 lat temu przeszkodzili «Knicks» w zdobyciu tytułu, wygrywając wówczas finał 4–1, a historyczny kontekst dodawał temu meczowi dodatkowej ostrości.

Pierwszą połowę spotkania całkowicie kontrolowali gospodarze. «San Antonio» pewnie prowadził, a do przerwy przewaga wynosiła 7 punktów — 55:48. Na początku trzeciej kwarty «Spurs» przeprowadzili imponujący rajd i powiększyli przewagę do 14 punktów (65:51), i wydawało się, że doświadczenie gry na własnym parkiecie i wsparcie trybun pomogą drużynie Gregga Popovicha pewnie wygrać pierwszy mecz.

Jednak «Knicks» pokazali charakter, który wyróżniał ich przez całą tę niesamowitą zwycięską fazę play-off. Goście odpowiedzieli rajdem 20–6 i pod koniec trzeciej kwarty całkowicie zlikwidowali stratę, wyrównując wynik przed ostatnią odsłoną. Decydujące wydarzenia rozegrały się w ostatnich dwóch minutach. Gdy na 2 minuty i 16 sekund przed syreną wynik był remisowy — 95:95, wydawało się, że mecz przejdzie do dogrywki. Ale właśnie wtedy «New York» przeprowadził decydujący rajd. Obrońca «Knicks» Jalen Brunson, grający przez ból po kontuzji kolana w pierwszej kwarcie, najpierw trafił rzut za trzy punkty, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie 97:95, a następnie, na 38 sekund przed końcem, postawił zwycięską kropkę niesamowitym skręconym skokiem w upadku. «Knicks» zamknęli mecz serią 11–0, nie pozwalając «Spurs» zdobyć ani jednego punktu w ostatnich 2 minutach i 16 sekundach.

Google AdInline article slot

«On jest graczem wielkich momentów — powiedział o Brunsonie główny trener «Knicks» Mike Brown. — W najważniejszych minutach pokazuje swoją klasę. Tak właśnie powinien zachowywać się MVP».

Szczegóły i statystyki

Jalen Brunson, pomimo kontuzji kolana odniesionej pod koniec pierwszej kwarty i skręconej kostki w drugiej kwarcie, zakończył mecz z 30 punktami, 3 zbiórkami i 2 asystami. Skuteczność rzutów była daleka od ideału — 12 na 31 z gry (38,7%) i 2 na 9 zza łuku. Jednak w czwartej kwarcie Brunson się odmienił: 13 ze swoich 30 punktów zdobył właśnie w ostatnich 12 minutach, trafiając 5 na 9 rzutów.

Karl-Anthony Towns zanotował double-double: 18 punktów i 12 zbiórek, ale jego główny wkład był po drugiej stronie boiska. Tradycyjnie uważany za słabego w obronie środkowy «Knicks» rozegrał najlepszy mecz w karierze przeciwko najlepszemu graczowi planety. To właśnie Towns był głównym obrońcą Victora Wembanyamy, a statystyki mówią same za siebie: w tych akcjach, gdy Towns był najbliższym obrońcą, francuski cudowny chłopiec trafił tylko 2 rzuty na 12. OG Anunoby dodał 17 punktów, z czego 12 w ostatniej kwarcie.

Google AdInline article slot

Josh Hart, którego gra za trzy punkty pozostawia wiele do życzenia (0 na 3 w meczu), zrekompensował to niesamowitą pracą na zbiórkach i w obronie — 15 zbiórek, 6 asyst i 4 przechwyty, będąc najlepszym w tych kategoriach w meczu i kończąc z wskaźnikiem plus-minus +22.

U «San Antonio» Victor Wembanyama zdobył 26 punktów i 12 zbiórek, notując kolejne double-double. Ale jego skuteczność była szokująco niska jak na gracza jego kalibru — tylko 6 trafień na 21 (28,6%) z gry i 2 na 9 zza łuku. Francuz popełnił 6 strat i ani razu nie znalazł sposobu, aby przejść przez twardą obronę «Knicks». Stephon Castle dodał 17 punktów i 8 zbiórek, a Julian Champagnie (16 punktów, 10 zbiórek) i Dylan Harper (16 punktów) również wnieśli wkład w atak. Jednak De’Aaron Fox, na którego liczono w końcówce, rozczarował — tylko 7 punktów przy 3 trafieniach na 13, i to właśnie jego strata na minutę przed końcem przy wyniku 95:97 praktycznie przesądziła o losach spotkania.

Kontekst i znaczenie

To zwycięstwo «New Yorku» stało się historyczne z kilku powodów. Po pierwsze, «Knicks» przerwali unikalną tradycję «San Antonio»: do tego wieczoru «Spurs» wygrywali wszystkie 6 pierwszych meczów finałów NBA w swojej historii. Po raz pierwszy w historii franczyzy Teksańczycy przegrali pierwszy mecz decydującej serii i po raz pierwszy znaleźli się w roli goniących w finale.

Po drugie, «New York Knicks» przedłużyli swoją passę zwycięstw w play-off do 12 meczów z rzędu. To osiągnięcie uczyniło ich siódmą drużyną w historii NBA z tak długą passą zwycięstw w jednej edycji play-off i drugą, której udało się to w XXI wieku po «Golden State Warriors» (15 zwycięstw z rzędu w 2017 roku). Biorąc pod uwagę, że «Knicks» zaczynali play-off od pierwszej rundy i ani razu nie byli rozstawieni wyżej niż czwarte miejsce w konferencji, ta passa wygląda jeszcze bardziej imponująco.

Po trzecie, obrona pokazana przez «Knicks» przeciwko Wembanyamie wejdzie do podręczników taktyki koszykarskiej. Karl-Anthony Towns, krytykowany przez całą karierę za umiejętności defensywne, rozegrał mecz życia. Jak zauważają analitycy, Towns utrzymywał idealny dystans, nie pozwalając Francuzowi nabrać rozpędu, a przy najmniejszym zagrożeniu otrzymywał terminową asekurację od partnerów. W rezultacie Wembanyama, przyzwyczajony do dominacji pod koszem, był zmuszony rozpoczynać ataki z obwodu, gdzie jego skuteczność gwałtownie spadała.

Sam Wembanyama po meczu był niezwykle lakoniczny i samokrytyczny. «Tak, dzisiaj byłem słaby» — powiedział 22-letni skrzydłowy, nie szukając usprawiedliwień. Taka postawa lidera świadczy o tym, że «Spurs» nie są załamani, ale aby wygrać serię, będą musieli zmienić swoją strategię ofensywną.

Co dalej / Zapowiedź następnego meczu

Drugi mecz finałowej serii odbędzie się w tym samym miejscu, w San Antonio, w nocy z 5 na 6 czerwca (czasu moskiewskiego). Dla «Spurs» to spotkanie staje się meczem «bez prawa do błędu»: przegrywać 0–2 na własnym parkiecie przed wyjazdem do Nowego Jorku to praktycznie wyrok śmierci w finale.

Kluczowe pytania, na które drużyna Gregga Popovicha musi znaleźć odpowiedź:

  • Jak uwolnić Wembanyamę? Oczywiste jest, że w pojedynkę przeciwko Townsowi i asekuracji Anunoby’ego lub Harta «Dzieciak» sobie nie radzi. Sztab szkoleniowy «Spurs» musi częściej wykorzystywać go w pick-and-rollach i wyprowadzać na pozycje w okolicach linii rzutów wolnych, gdzie jego gabaryty stwarzają maksimum problemów.
  • Czy potrzebna jest zmiana w pierwszej piątce? Dylan Harper, który znakomicie rozpoczął mecz (10 punktów w pierwszej kwarcie), skończył go na ławce rezerwowych. Rookie był najlepszy w penetracjach pod kosz (5 na 5 w strefie podkoszowej), a jego potencjał ofensywny może być kluczem do rozbicia obrony «Knicks».
  • Co zrobić z Foxem? 7 punktów przy 3 na 13 to niedopuszczalny wynik dla rozgrywającego, na którego liczy się w końcówkach. Kontuzja odniesiona wcześniej w play-off nie może być usprawiedliwieniem w finale.

«Knicks» z kolei będą próbowali powtórzyć plan obronny, ale «Spurs» z pewnością przygotują niespodzianki. Jak zauważył trener «San Antonio» Mitch Johnson: «Mogliśmy być nieco bardziej zachłanni w niektórych posiadaniach, aby wycisnąć maksimum». To aluzja do tego, że «Spurs» będą rzadziej rzucać z obwodu i częściej atakować strefę podkoszową, gdzie pomimo obecności Townsa i Mitchella Robinsona mają przewagę fizyczną.

Drugi mecz zapowiada się jeszcze bardziej zacięty i taktyczny. «Knicks» zrobili pierwszy krok i ukradli własne boisko. Teraz «San Antonio» musi udowodnić, że ich dominacja w Konferencji Zachodniej nie była przypadkiem. Jeśli Teksańczycy nie znajdą sposobu, aby obudzić swój atak i nie rozwiążą problemu powstrzymania Brunsona w czwartej kwarcie, ich marzenie o pierwszym tytule od 12 lat może rozbić się o niesamowitą obronę i charakter «New Yorku» już w pierwszych meczach serii.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów