Powrót do strony głównej

Roland Garros: Andriejewa i Sznaider w półfinale gry pojedynczej kobiet

4 czerwca na Roland Garros odbędą się półfinały gry pojedynczej kobiet. Rosjanki Mirra Andriejewa i Diana Sznaider powalczą o awans do finału z Martą Kostjuk i Mają Chwalińską odpowiednio. W przypadku zwycięstw obu Rosjanek odbędzie się trzeci rosyjski finał w historii turnieju.

Roland Garros: Rosyjskie tenisistki o krok od historycznego finału
Advertisement 728x90

«Roland Garros»: Andriejewa i Sznaider powalczą o finał w grze pojedynczej kobiet

Dziś, 4 czerwca, na kortach «Roland Garros» odbędą się mecze półfinałowe gry pojedynczej kobiet. Rosyjska tenisistka Mirra Andriejewa zmierzy się z Martą Kostiuk, a kolejna Rosjanka Diana Sznaider stanie do walki z sensacyjną Polką Mają Chwalińską.


«Roland Garros»: rosyjski finał o krok – Mirra Andriejewa i Diana Sznaider wkraczają do decydujących bitew

Dziś, 4 czerwca, na kortach paryskiego «Roland Garros» odbędą się mecze półfinałowe gry pojedynczej kobiet. Rosyjski tenis ponownie znalazł się w centrum uwagi: aż dwie reprezentantki naszego kraju powalczą o awans do finału. 19-letnia Mirra Andriejewa, ósma rakieta świata, zmierzy się z Ukrainką Martą Kostiuk (15. miejsce w rankingu), a 22-letnia Diana Sznaider, zajmująca 23. pozycję, stanie do walki z główną sensacją turnieju – 114. rakietą świata, Polką Mają Chwalińską.

Google AdInline article slot

Najważniejsze wydarzenie

Droga do półfinału dla obu Rosjanek była różna, ale równie imponująca. Mirra Andriejewa pewnie rozprawiła się z Soraną Cîrsteą w ćwierćfinale, oddając rywalce zaledwie trzy gemy – 6:0, 6:3. Mecz trwał tylko 57 minut, a rumuńska tenisistka, 18. numer rankingu, nie była w stanie stawić żadnego oporu Rosjance, która już po raz drugi w karierze awansowała do półfinału «Roland Garros». Ten wynik jest dla Andriejewej czwartym ćwierćfinałem turnieju wielkoszlemowego w karierze – imponujące osiągnięcie jak na 19-letnią sportsmenkę.

Znacznie bardziej dramatyczny był ćwierćfinał Diany Sznaider. Jej przeciwniczką była liderka światowego rankingu, Białorusinka Aryna Sabalenka, ubiegłoroczna finalistka «Roland Garros». Mecz, który odbył się 3 czerwca, stał się prawdziwą bitwą charakterów. Sznaider przegrała pierwszego seta 3:6, a w drugiej partii przegrywała 1:5 – na krawędzi eliminacji. Jednak Rosjanka wykazała się niesamowitą odpornością psychiczną. Odbudowała się, wygrała seta 7:5, a w decydującej partii zdominowała liderkę rankingu, nie oddając jej ani jednego gema – 6:0. Całe spotkanie trwało 2 godziny i 14 minut.

Przeciwniczką Sznaider w półfinale będzie 24-letnia Polka Maja Chwalińska, która stała się największym odkryciem turnieju. Przed «Roland Garros» 2026 Chwalińska ani razu nie znajdowała się w TOP 100 światowego rankingu i dopiero po raz trzeci w karierze grała w głównej drabince turnieju wielkoszlemowego. Jednak w Paryżu kolejno pokonała Zheng Qinwen, Elise Mertens, Marię Sakkari, a w ćwierćfinale sensacyjnie wyeliminowała Rosjankę Annę Kalinską. Mecz Kalinskiej i Chwalińskiej, rozgrywany w trudnych, wietrznych warunkach, zakończył się zwycięstwem Polki 7:6 (7:3), 6:3.

Google AdInline article slot

Tym samym drabinka turnieju gry pojedynczej kobiet ułożyła się niezwykle intrygująco. W pierwszym półfinale zagrają Mirra Andriejewa i Marta Kostiuk, w drugim – Diana Sznaider i Maja Chwalińska. Oba mecze odbędą się dziś, 4 czerwca, na korcie centralnym im. Philippe’a Chatriera. Pogoda w Paryżu zapowiada się deszczowo, więc organizatorzy prawdopodobnie zdecydują się zamknąć dach stadionu, co przyspieszy grę i uczyni ją bardziej przewidywalną.

Szczegóły i statystyki

Marta Kostiuk podchodzi do półfinału w fenomenalnej formie. Ukraińska tenisistka wygrała swoje ostatnie 17 meczów na mączce. Przed «Roland Garros» zdobyła tytuły w Rouen (WTA 250) i Madrycie (WTA 1000), przy czym w finale stolicy Hiszpanii pokonała właśnie Mirrę Andriejewą. W ćwierćfinale paryskiego turnieju Kostiuk w trzech setach pokonała swoją rodaczkę, siódmą rakietę świata Elinę Switolinę, wynikiem 6:3, 2:6, 6:2. Ten sukces pozwolił Kostiuk zostać pierwszą w historii Ukrainy półfinalistką «Roland Garros» w grze pojedynczej kobiet. Dla 23-letniej tenisistki jest to również pierwszy półfinał turnieju wielkoszlemowego w karierze.

Mirra Andriejewa ma natomiast doświadczenie w półfinałach „majörów”. Dwa lata temu dotarła już do tej fazy na kortach Paryża, gdzie uległa Włoszce Jasmine Paolini. Rosjanka ma na koncie 20 zwycięstw na mączce w tym sezonie – najlepszy wynik wśród wszystkich tenisistek w tourze. Ponadto Andriejewa wygrała turniej w Linzu i dotarła do finału w Madrycie.

Google AdInline article slot

Statystyka bezpośrednich spotkań nie jest na razie korzystna dla Andriejewej: Kostiuk prowadzi w rywalizacji 2:0. Oba mecze zakończyły się w dwóch setach. Oprócz finału w Madrycie, Ukrainka była również lepsza w ćwierćfinale turnieju w Brisbane na początku roku. Warto zauważyć, że Kostiuk wygrała z Andriejewą wszystkie cztery sety w tych spotkaniach.

Jeśli chodzi o drugą parę, Diana Sznaider, pokonując Sabalenkę, ustanowiła rekord życiowy, po raz pierwszy w karierze awansując do półfinału turnieju wielkoszlemowego. Zwycięstwo nad liderką rankingu było dla niej najgłośniejszym w karierze. Co ciekawe, wraz z Andriejewą tworzą jedną z najlepszych kombinacji deblowych w tourze. Zaledwie dwa tygodnie temu, 17 maja, Andriejewa i Sznaider wygrały prestiżowy turniej WTA 1000 w Rzymie w grze podwójnej, pokonując w finale Hiszpankę Cristinę Bucșę i Amerykankę Nicole Melichar-Martinez.

Maja Chwalińska natomiast rozgrywa turniej życia. Polska tenisistka, zajmująca 114. miejsce w rankingu, zapewniła sobie po «Roland Garros» miejsce w TOP 30 światowego rankingu. Jej sukces jest tym bardziej zaskakujący, że wcześniej ani razu nie przeszła dalej niż druga runda turniejów wielkoszlemowych. Droga do półfinału przez Kalinską nie była łatwa, ale Polka wykazała się niesamowitą stabilnością i odpornością psychiczną.

Kontekst i znaczenie

Dzisiejsze półfinały mogą doprowadzić do historycznego wydarzenia dla rosyjskiego tenisa. Jeśli zarówno Andriejewa, jak i Sznaider wygrają swoje mecze, to w sobotę, 6 czerwca, na kortach «Roland Garros» odbędzie się trzeci w historii rosyjski finał w grze pojedynczej kobiet. Prezydent Rosyjskiej Federacji Tenisa Szamil Tarpiszczew już stwierdził, że uważa taki wynik za całkiem realny.

Poprzednie dwa rosyjskie finały na «Roland Garros» pozostały w złotej historii rodzimego tenisa. W 2004 roku Anastasija Myskina pokonała Jelenę Diemientjewą (6:1, 6:2), zostając pierwszą rosyjską mistrzynią turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej. A w 2009 roku Swietłana Kuzniecowa okazała się lepsza od Dinary Safiny (6:4, 6:2). Łącznie w finałach «Roland Garros» Rosjanki grały dziesięć razy, w tym trzy finały Marii Szarapowej (jeden wygrany – w 2012 roku, dwa przegrane) i finał Anastasiji Pawluczenkowej (2021 rok).

Jednak rozkład sił dla obu Rosjanek jest różny. Andriejewa będzie musiała wziąć rewanż na Kostiuk, która w tym sezonie na mączce wygląda niemal niepokonanie. Ukrainka wygrała 17 meczów z rzędu, a jej główną bronią jest potężna gra ofensywna i doskonała kondycja fizyczna. Dla Mirry będzie to nie tylko wyzwanie tenisowe, ale i emocjonalne: mecz z przedstawicielką Ukrainy w obecnych warunkach zawsze wiąże się z dodatkową presją, niezależnie od chęci samych sportsmenek do zachowania neutralności.

Sznaider natomiast spotka się z tenisistką, która znajduje się w zasadzie w roli „autsaidera bez kompleksów”. Chwalińska już przekroczyła wszelkie oczekiwania i będzie grać swobodnie, co czyni ją niebezpieczną dla każdej rywalki. Jednak psychologiczną przewagą Sznaider jest to, że właśnie przeżyła niesamowity comeback przeciwko liderce rankingu, a teraz jej wiara we własne siły powinna być na najwyższym poziomie. Ponadto Diana już zna smak zwycięstw na kortach «Roland Garros», mając na koncie srebrne medale Igrzysk Olimpijskich 2024 w grze podwójnej, które zdobyła właśnie w Paryżu wraz z Mirrą Andriejewą.

Co dalej / Zapowiedź kolejnego meczu

Mecze półfinałowe dzisiejszego dnia zdecydują, kto rozegra tytuł mistrzyni «Roland Garros» 2026 w sobotę, 6 czerwca. Finał zaplanowano na korcie centralnym im. Philippe’a Chatriera i rozpocznie się o 15:00 czasu paryskiego (16:00 czasu moskiewskiego).

Dla Mirry Andriejewej awans do finału będzie pierwszym w karierze w turniejach wielkoszlemowych i doskonałą okazją do umocnienia się w TOP 5 światowego rankingu. Dla Marty Kostiuk będzie to również historyczne osiągnięcie – pierwszy finał „majöra” dla Ukrainy w grze pojedynczej kobiet.

Dla Diany Sznaider wejście do finału może być trampoliną do wejścia do elity światowego tenisa. Biorąc pod uwagę jej obecne 23. miejsce w rankingu, zwycięstwo na «Roland Garros» podniesie ją o kilka pozycji do przodu, być może nawet do pierwszej dziesiątki. Jeśli chodzi o Maję Chwalińską, to niezależnie od wyniku półfinału, zapewniła już sobie miejsce w historii polskiego tenisa, stając się dopiero trzecią przedstawicielką swojego kraju (po Idze Świątek i Agnieszce Radwańskiej), która dotarła do tej fazy.

Zwyciężczynie dzisiejszych półfinałów rozegrają czek na €2,4 mln (pula nagród turnieju wynosi €61,723 mln) i 2000 punktów rankingowych.

Prognoza redakcji

Prognozowanie wyniku półfinałów z udziałem tenisistek znajdujących się na szczycie formy to niewdzięczne zadanie, ale można wskazać pewne tendencje.

Marta Kostiuk wygląda na lekką faworytkę w meczu z Mirrą Andriejewą. Ukrainka jest w fenomenalnej formie: 17 zwycięstw na mączce z rzędu, tytuł w Madrycie i statystyka bezpośrednich spotkań 2:0 przemawiają na jej korzyść. Kostiuk jest bardziej doświadczoną i fizycznie silniejszą tenisistką, a jeśli narzuci siłowy tenis, Andriejewej będzie trudno się przeciwstawić. Jednak po stronie Mirry przemawia jej stabilność w późnych fazach „Szlemów” i 19 zwycięstw na mączce w sezonie. Jeśli Rosjanka będzie grać agresywnie, ale jednocześnie zmniejszy liczbę niewymuszonych błędów, a także wykorzysta swoją lepszą grę kontratakującą, szanse na rewanż są całkiem realne. Wiele będzie zależeć od psychologii: czy Andriejewa poradzi sobie z ciężarem odpowiedzialności i presją trybun? Niewielką przewagę (55 do 45 procent) ma jednak Kostiuk, ale potencjał do sensacji u Mirry jest ogromny.

W drugim półfinale sytuacja wygląda inaczej. Diana Sznaider po zwycięstwie nad Sabalenką wygląda, jakby zdjęto jej z ramion ogromny ciężar. Pokonała liderkę rankingu, odrabiając straty z 1:5 w drugim secie i wygrywając trzeci „do zera”. Takie doświadczenie jest bezcenne. Maja Chwalińska to bez wątpienia odkrycie turnieju, ale jej droga była znacznie łatwiejsza. Pokonywała tenisistki, które albo nie są w formie (Zheng), albo ustępują jej klasą (Mertens, Sakkari). Ponadto mecz z Kalinską pokazał, że w trudnych warunkach Polka może się zachwiać. Poziom oporu, jaki postawi jej Sznaider, będzie nieporównywalnie wyższy. Do tego Diana ma cel – spotkać się w finale ze swoją przyjaciółką z debla Mirrą Andriejewą, a ta dodatkowa motywacja może odegrać swoją rolę. Prognoza: zwycięstwo Sznaider (65 do 35 na jej korzyść).

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów