Max Verstappen wygrał Grand Prix Kanady Formuły 1, Lando Norris drugi
Holender finiszował z przewagą 9 sekund, pomimo wczesnego wyjazdu samochodu bezpieczeństwa. Sergio Pérez odpadł na 15. okrążeniu z powodu problemów ze skrzynią biegów.
Max Verstappen wygrał Grand Prix Kanady Formuły 1, Lando Norris drugi: powrót mistrza
Piąta runda mistrzostw świata Formuły 1 sezonu 2026, Grand Prix Kanady, zakończyła się długo wyczekiwanym zwycięstwem Maxa Verstappena z Red Bulla. Holenderski kierowca finiszował z przewagą 9 sekund, pomimo wczesnego wyjazdu samochodu bezpieczeństwa i trudnych warunków pogodowych na torze im. Gilles'a Villeneuve'a w Montrealu. Lando Norris w McLarenie zajął drugie miejsce, a podium zamknął Charles Leclerc w Ferrari. Sergio Pérez, partner zespołowy Verstappena, odpadł na 15. okrążeniu z powodu problemów ze skrzynią biegów, co było poważnym ciosem dla ambicji Red Bulla w klasyfikacji konstruktorów.
Główne wydarzenie
Grand Prix Kanady tradycyjnie uważane jest za jeden z najbardziej nieprzewidywalnych wyścigów w kalendarzu Formuły 1. Tor im. Gilles'a Villeneuve'a, położony na sztucznej wyspie Notre-Dame na rzece Świętego Wawrzyńca, słynie ze skomplikowanej konfiguracji, ścian znajdujących się blisko asfaltu i zmiennej pogody. W tym roku organizatorzy po raz pierwszy włączyli do programu rundy sprint, co dodało kierowcom i zespołom dodatkowego bólu głowy. Weekend rozpoczął się dla Red Bulla nieźle – Verstappen czuł się pewnie na treningach, choć ustępował czystą prędkością Mercedesom Andrei Kimiego Antonellego i George'a Russella.
Start głównego wyścigu w niedzielę, 24 maja, był nerwowy. Verstappen, który kwalifikował się drugi, stracił pozycję na pierwszym zakręcie na rzecz bardziej agresywnego Antonellego. Jednak Włoch utrzymywał się na prowadzeniu krótko – już na trzecim okrążeniu Verstappen wykorzystał błąd rywala w szykanie i odzyskał prowadzenie. Kluczowym momentem wyścigu był wyjazd samochodu bezpieczeństwa na 7. okrążeniu po kolizji dwóch outsiderów peletonu. To pomieszało wszystkie strategie: część zespołów, w tym Red Bull, zdecydowała się natychmiast zjechać do boksów na zmianę opon, inne, jak McLaren, wolały pozostać na torze.
Verstappen po restarcie działał bezbłędnie. Holender metodycznie powiększał przewagę nad rywalami, pokonując okrążenia z zadziwiającą regularnością. Jego przewaga nad Norrisem, który długo jechał drugi, oscylowała wokół 4-5 sekund, ale po drugim pit stopie Verstappena na 35. okrążeniu różnica wzrosła do 9 sekund. Lando Norris, mimo rozpaczliwych prób dogonienia lidera, nie zdołał zmniejszyć straty – McLaren miał problemy z zużyciem tylnych opon na długim dystansie. Trzeci na mecie zameldował się Charles Leclerc w Ferrari, który przeprowadził prawdopodobnie swój najlepszy wyścig w sezonie, zdoławszy wyprzedzić partnera Lewisa Hamiltona w końcowej fazie wyścigu.
Dramat rozegrał się w obozie Red Bulla już na 15. okrążeniu, gdy bolid Sergio Péreza niespodziewanie zwolnił na prostej. Meksykanin zameldował przez radio o utracie mocy i dziwnych dźwiękach ze skrzyni biegów. Mechanicy bezskutecznie próbowali przywrócić samochód do życia przez radio, ale Pérez był zmuszony zjechać na pobocze i przedwcześnie zakończyć wyścig. Dla Péreza, który w tym sezonie i tak ma poważne problemy z adaptacją do nowego regulaminu, to odpadnięcie było trzecim w pięciu pierwszych wyścigach mistrzostw, co podważyło jego przyszłość w zespole.
Szczegóły i statystyki
Verstappen finiszował z łącznym czasem 1 godzina 34 minuty 28 sekund, wyprzedzając Norrisa o 9.047 sekundy. Leclerc stracił do zwycięzcy 14.892 sekundy, co było jego najlepszym wynikiem w sezonie 2026. Podium uzupełnili Oscar Piastri (McLaren) i Carlos Sainz (Williams), który sensacyjnie przebił się z 11. miejsca dzięki udanej strategii jednego pit stopu.
| Pozycja | Kierowca | Zespół | Strata |
|---|---|---|---|
| 1 | Max Verstappen | Red Bull | — |
| 2 | Lando Norris | McLaren | +9.047 s |
| 3 | Charles Leclerc | Ferrari | +14.892 s |
| 4 | Lewis Hamilton | Ferrari | — |
| 5 | Carlos Sainz | Williams | przebicie z 11. |
| 6 | Oscar Piastri | McLaren | problemy z hamulcami |
| DNF | Sergio Pérez | Red Bull | odpadnięcie (15. okr.) |
To zwycięstwo było dla Verstappena 46. w karierze i pierwszym w sezonie 2026. Holender długo nie mógł stanąć na najwyższym stopniu podium – ostatni raz wygrywał podczas finałowej rundy poprzedniego sezonu w Abu Zabi. Co ciekawe, właśnie w Kanadzie w latach 2023 i 2024 Verstappen również świętował zwycięstwo, więc tor w Montrealu wyraźnie jest dla niego szczęśliwy.
Lando Norris, zajmując drugie miejsce, potwierdził, że McLaren kontynuuje progres. Brytyjczyk pokazał najlepsze okrążenie wyścigu – 1:15.482 na 54. okrążeniu, co przyniosło mu dodatkowy punkt. Jednak jego partner Oscar Piastri finiszował dopiero szósty z powodu problemów z przegrzewaniem przednich hamulców, co kosztowało zespół cenne punkty w Pucharze Konstruktorów.
Sergio Pérez odpadł na 15. okrążeniu z powodu awarii skrzyni biegów. To już druga techniczna awaria Meksykanina w sezonie – wcześniej nie ukończył wyścigu w Dżuddzie z powodu problemów z hydrauliką. W rezultacie Red Bull stracił ważne punkty w walce z Mercedesem i Ferrari o Puchar Konstruktorów. Cadillac Péreza (zespół zmienił nazwę przed sezonem 2026) nie komentował jeszcze przyczyn awarii, ale dyrektor techniczny zespołu Pierre Waché zasugerował, że problem może być związany z nową specyfikacją skrzyni biegów, którą zespół po raz pierwszy wypróbował właśnie w Montrealu.
Mały bonus dla miłośników statystyk pogodowych: pomimo deszczowych treningów w piątek, sam wyścig odbył się w suchych warunkach, co w Montrealu zdarza się rzadko. Ostatni raz całkowicie suchy Grand Prix Kanady miał miejsce w 2022 roku. Normalna pogoda pozwoliła wszystkim kierowcom na użycie slicków, ale niska temperatura asfaltu – zaledwie 18 stopni – uczyniła zarządzanie oponami prawdziwą sztuką.
Kontekst i znaczenie
Dla Maxa Verstappena i Red Bulla to zwycięstwo było potężnym impulsem psychologicznym. Zespół z Milton Keynes rozpoczął sezon 2026 wyjątkowo nieudanie – po czterech rundach nie mieli ani jednego zwycięstwa, podczas gdy młody Włoch Andrea Kimi Antonelli w Mercedesie wygrał trzy Grand Prix z rzędu i pewnie prowadził w mistrzostwach. Verstappen, przyzwyczajony do dominacji w poprzednich latach, znalazł się w roli goniącego, co dodało mistrzostwom intrygi.
Odpadnięcie Péreza i pierwsze zwycięstwo Verstappena mogą być punktem zwrotnym w podziale ról wewnątrz Red Bulla. Meksykanin przyszedł do zespołu jako idealny drugi kierowca, ale seria niepowodzeń w tym sezonie skłania kierownictwo do rozważenia zmiany. W stajni Red Bulla jest utalentowany rezerwowy Liam Lawson, a jeśli Pérez nie poprawi się w kolejnych wyścigach, jego miejsce może być zagrożone już w połowie sezonu.
Jeśli chodzi o walkę o tytuł, Verstappen zmniejszył stratę do prowadzącego Antonellego do 15 punktów. Po pięciu rundach klasyfikacja indywidualna wygląda następująco:
| Kierowca | Zespół | Punkty | Zwycięstwa |
|---|---|---|---|
| Andrea Kimi Antonelli | Mercedes | 106 | 3 |
| Charles Leclerc | Ferrari | 94 | 1 |
| Max Verstappen | Red Bull | 91 | 1 |
| Lando Norris | McLaren | 78 | 0 |
Po raz pierwszy od wielu lat w walce bierze udział czterech kierowców z trzech różnych zespołów – intryga jest realna.
W Pucharze Konstruktorów Mercedes nadal prowadzi dzięki stabilnym występom Antonellego i Russella, który, choć nie ukończył wyścigu w Kanadzie z powodu problemów technicznych, przyniósł zespołowi wiele punktów na poprzednich rundach. Red Bull i Ferrari idą łeb w łeb, tracąc do lidera odpowiednio 20 i 22 punkty.
Co dalej / Zapowiedź następnego wyścigu
Następna runda mistrzostw świata Formuły 1 odbędzie się już za dwa tygodnie – od 5 do 7 czerwca na legendarnym torze ulicznym w Monako. Grand Prix Monako uważane jest za najbardziej prestiżowy i trudny wyścig w kalendarzu: wąskie ulice księstwa, brak stref wyjazdu i unikalny format kwalifikacji, gdzie pole position często oznacza zwycięstwo. Dla Red Bulla i Verstappena Monako będzie poważnym wyzwaniem – w poprzednich latach Holender nie zawsze czuł się komfortowo na tym torze, choć wygrywał tutaj w 2023 roku.
Dla Sergio Péreza Monako może być ostatnią szansą na udowodnienie swojej wartości. Meksykanin tradycyjnie dobrze radzi sobie na torach ulicznych – to właśnie w Monako odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Formule 1 w 2022 roku. Jeśli Pérez ponownie nie zdobędzie punktów z powodu błędu lub problemów technicznych, plotki o jego zastąpieniu w Red Bullu staną się jeszcze głośniejsze.
Mercedes przyjedzie do Monako w roli faworyta. Krótkie, kręte ulice idealnie pasują do samochodu z dużą siłą docisku, a Kimi Antonelli, mimo młodego wieku, już udowodnił, że potrafi wycisnąć maksimum z bolidu w każdych warunkach. Jednak doświadczenie Lewisa Hamiltona w Ferrari i Charlesa Leclerca, dla którego domowe Grand Prix w Monako jest zawsze szczególną motywacją, sprawia, że nadchodzący wyścig jest nieprzewidywalny.
Prognoza redakcji
Zwycięstwo Verstappena w Kanadzie to nie przypadek, ale naturalny efekt pracy Red Bulla nad błędami. Zespół w końcu uporał się z problemami z balansem, które dręczyły ich na pierwszych rundach, i przywrócił Verstappenowi samochód, z którym może walczyć o zwycięstwa. W Monako, gdzie najważniejsze są kwalifikacje i umiejętność kierowcy wyczucia bolidu na limicie, Verstappen będzie poważnym kandydatem do pole position i zwycięstwa.
Niemniej jednak naszą przewagę w prognozie oddajemy Mercedesowi. Wąski tor w Monako niweluje przewagę mocy silnika, na pierwszy plan wysuwa się efektywność aerodynamiczna i praca zawieszenia. Mercedes historycznie był silny w tej dziedzinie, a Antonelli i Russell udowodnili w kwalifikacjach tego sezonu, że potrafią wycisnąć z bolidu maksimum na jednym szybkim okrążeniu. Jeśli Kimi Antonelli zdobędzie pole position w Monako, utrzymanie go przez cały wyścig będzie niezwykle trudne.
Jeśli chodzi o walkę o tytuł w dłuższej perspektywie, spodziewamy się, że w połowie sezonu Verstappen i Red Bull odzyskają prowadzenie. Zespół z Milton Keynes ma zasoby i doświadczenie, aby dominować w drugiej połowie mistrzostw, jak to już wielokrotnie bywało. Jednak sezon 2026 zapowiada się na najbardziej konkurencyjny od lat – do walki włączyły się McLaren i Ferrari, a młody Antonelli udowadnia, że jego sukcesy to nie przypadek, ale wynik ogromnego talentu i pracy najlepszej szkoły inżynieryjnej w historii Formuły 1. Do letniej przerwy pozostały tylko cztery rundy, a każda z nich będzie decydująca.
— Editorial Team