Powrót do strony głównej

Lewis Hamilton zdobył pierwsze podium dla Ferrari w Montrealu — Grand Prix Kanady 2026

Podczas Grand Prix Kanady 2026 Lewis Hamilton zdobył pierwsze podium dla Ferrari, kończąc na drugim miejscu. Wyprzedził Maxa Verstappena w bezpośredniej walce i przegrał tylko z Kimim Antonellim. Wynik był psychologicznym przełomem dla Brytyjczyka i sygnalizuje postęp Scuderii.

Hamilton — 2. w Kanadzie: pierwsze podium dla Ferrari
Advertisement 728x90

Lewis Hamilton zdobył pierwsze podium dla Ferrari, kończąc drugi w Montrealu

Lewis Hamilton pokazał swój najlepszy wynik w barwach Scuderii, zajmując drugie miejsce. Na ostatnich okrążeniach Brytyjczyk zdołał wyprzedzić Maxa Verstappena, który z kolei po raz pierwszy w sezonie stanął na podium, zamykając czołową trójkę.


Pierwszy krok w stronę „czerwonego” trofeum: Lewis Hamilton zdobył debiutanckie podium dla Ferrari podczas Grand Prix Kanady

Główne wydarzenie

Niedzielny wyścig Grand Prix Kanady, który odbył się 24 maja 2026 roku na torze im. Gilles’a Villeneuve’a w Montrealu, dał kibicom Ferrari długo wyczekiwany powód do optymizmu. Lewis Hamilton, siedmiokrotny mistrz świata, ukończył wyścig na drugim miejscu, osiągając swój najlepszy wynik w barwach Scuderii po głośnym przejściu z Mercedesa w przerwie między sezonami. Choć zwycięstwo ponownie przypadło nieuchwytnemu Kimiemu Antonellemu w Mercedesie, drugie miejsce Brytyjczyka było mocnym oświadczeniem, że „czerwoni” stopniowo odnajdują drogę powrotną do walki o tytuł.

Google AdInline article slot

Wyścig rozpoczął się dla Hamiltona trudno. Już na starcie musiał odpierać ataki ze strony kierowców Red Bulla i własnego kolegi z zespołu, Charles’a Leclerca. Jednak główny dramat rozegrał się na 29. okrążeniu, gdy silnik Mercedesa George’a Russella uległ awarii, zmuszając Brytyjczyka do zatrzymania się na torze. To natychmiast zmieniło układ sił: samochód bezpieczeństwa pomieszał karty, a Hamilton, znalazłszy się w czystym powietrzu po restarcie, rozpoczął pościg za prowadzącym Antonellim.

Najbardziej napiętym momentem dla Hamiltona był bezpośredni pojedynek z Maxem Verstappenem w końcowej trzeciej części wyścigu. Holenderski kierowca Red Bulla, który przepuścił Lewisa do przodu podczas pit stopów, agresywnie atakował na ostatnich okrążeniach, ale Hamilton pokazał cały swój mistrzowski instynkt. Brytyjczyk nie tylko utrzymał pozycję, ale także zdołał wypracować niewielką przewagę, kończąc z wynikiem +10,768 sekundy do zwycięzcy.

Ten wyścig stał się ważną psychologiczną granicą dla 41-letniego kierowcy. Po nieudanym starcie sezonu, w którym Hamilton nie mógł przyzwyczaić się do zachowania SF-26, kanadyjska runda pokazała, że adaptacja jest zakończona. Lewis wyglądał pewniej nie tylko od Verstappena, ale także od swojego kolegi z zespołu Charles’a Leclerca, który ukończył wyścig dopiero na czwartym miejscu, tracąc do Hamiltona ponad 33 sekundy.

Google AdInline article slot

Szczegóły i statystyki

Grand Prix Kanady było statystycznie najlepszym weekendem Hamiltona za kierownicą Ferrari. Nie tylko ukończył wyścig na drugim miejscu, ale także konsekwentnie wyprzedzał swojego partnera z zespołu we wszystkich sesjach, co w tym sezonie zdarzało się rzadko. W tabeli wyników strata Hamiltona do Antonellego wyniosła 10,768 sekundy, a przewaga nad zajmującym trzecie miejsce Verstappenem – zaledwie 0,508 sekundy.

Poniżej przedstawiono pełne wyniki pierwszej dziesiątki wyścigu, obrazujące układ sił:

Pozycja Kierowca Zespół Strata Punkty
1 Kimi Antonelli Mercedes 1:28:15.758 25
2 Lewis Hamilton Ferrari +10.768 18
3 Max Verstappen Red Bull +11.276 15
4 Charles Leclerc Ferrari +44.151 12
5 Isack Hadjar Red Bull +1 okr. 10
6 Franco Colapinto Alpine +1 okr. 8
7 Liam Lawson Racing Bulls +1 okr. 6
8 Pierre Gasly Alpine +1 okr. 4
9 Carlos Sainz Williams +1 okr. 2
10 Oliver Bearman Haas +1 okr. 1

Źródło: Speedcafe.com, relacja z Grand Prix Kanady 2026

Google AdInline article slot

Ciekawostką, która wpłynęła na sukces, była rezygnacja Hamiltona z korzystania z symulatora Ferrari podczas przygotowań do kanadyjskiej rundy. Po fatalnym doświadczeniu na początku sezonu, gdy wirtualne przygotowania tylko przeszkadzały z powodu różnic w zachowaniu rzeczywistego bolidu i modelu, Lewis postanowił wrócić do metod „starej szkoły”. Jak sam przyznał, „nie polega na symulatorze”, preferując rzeczywiste odczucia na torze.

Warto odnotować również finansowy aspekt występu. Według danych Spotrac, w 2026 roku podstawowa pensja Hamiltona w Ferrari wynosi 60 milionów dolarów amerykańskich. Z uwzględnieniem premii za wyniki i kontraktów sponsorskich, jego całkowity roczny dochód może sięgać 100 milionów dolarów. Drugie miejsce w Kanadzie nie tylko uzasadnia takie inwestycje, ale także uruchamia mechanizm premii przewidzianych w kontrakcie.

Kontekst i znaczenie

Drugie miejsce w Montrealu to nie tylko kolejne 18 punktów do dorobku. To symboliczny przełom dla projektu „Hamilton w Ferrari”, który przez długi czas był kwestionowany z powodu nieudanych pierwszych wyścigów. Mimo że zespół z Maranello nie wygrywał wyścigów od czasu Grand Prix Meksyku 2024, kiedy to zwyciężył Carlos Sainz, obecnie Ferrari demonstruje wyraźny postęp.

Szczególne znaczenie to podium ma w kontekście walki z Maxem Verstappenem i Red Bullem. Dla holenderskiego kierowcy trzecie miejsce w Kanadzie było pierwszym podium w sezonie 2026, co podkreśla kryzys w obozie „byków”. Hamilton, przeciwnie, wyprzedzając Verstappena w „uczciwej walce” na torze, zadał psychologiczny cios swojemu wieloletniemu rywalowi. Był to pierwszy raz w sezonie, gdy aktualny mistrz świata Max Verstappen przegrał z Hamiltonem w bezpośrednim pojedynku.

Kontekst historyczny również jest ważny. Hamilton, który przeszedł do Ferrari w wieku 41 lat, udowadnia, że jego motywacja i szybkość nigdzie nie zniknęły. Przyznał, że czuje się „szczęściarzem”, wciąż znajdując się w kokpicie bolidu Formuły 1 w tym wieku. Co więcej, to osiągnięcie przełamuje stereotyp, że wiek jest przeszkodą we współczesnym motorsporcie. Lewis demonstruje nie tylko stabilność, ale także umiejętność adaptacji do nowego samochodu, co nie udaje się wszystkim weteranom.

Podium w Kanadzie zmieniło również hierarchię wewnątrz Ferrari. Hamilton całkowicie pokonał Charles’a Leclerca, który przez wiele lat był uważany za „pierwszy numer” zespołu. Kończąc na czwartym miejscu ze stratą prawie 34 sekund do Hamiltona, Leclerc przepuścił do przodu nie tylko kolegę z zespołu, ale także Verstappena. To stawia Monakijczyka w trudnej sytuacji: jeśli Hamilton będzie kontynuował w tym samym duchu, wewnątrz zespołu może narastać walka o status lidera, co zawsze dodaje ostrości relacjom między kierowcami.

Co dalej / Zapowiedź następnej rundy

Następnym przystankiem w kalendarzu Formuły 1 będzie Grand Prix Hiszpanii na torze Barcelona-Catalunya, zaplanowane na pierwszy tydzień czerwca. Ten tor jest klasyczną bazą testową dla wszystkich zespołów, ponieważ łączy zakręty wszystkich typów: od wolnych sikan do szybkich sekcji. Dla Hamiltona i Ferrari będzie to kolejny test postępu.

Analitycy uważają, że charakterystyka toru w Barcelonie może lepiej pasować do SF-26 niż tor kanadyjski, znany z długich prostych. Jeśli w Montrealu Ferrari cierpiało z powodu braku prędkości maksymalnej (prędkość na prostych była niewystarczająca do ataku na Antonellego), to w Katalonii większe znaczenie ma siła docisku i zachowanie w średnio-szybkich zakrętach. Może to zmniejszyć stratę do Mercedesa.

Dla Lewisa Hamiltona Grand Prix Hiszpanii to szansa na zrobienie kolejnego kroku i walkę o pierwsze zwycięstwo w czerwonych barwach. Według samego Brytyjczyka, to zwycięstwo jest „bliżej niż kiedykolwiek”. Psychologicznie Hamilton znajduje się na szczycie formy po dwóch podium z rzędu (Kanada i poprzednia runda, gdzie również był drugi). Jego pewność w zespole rośnie, a publicznie dziękuje szefowi Ferrari Frédéricowi Vasseurowi za wsparcie i wdrożenie niezbędnych zmian w ustawieniach bolidu.

Kluczowym czynnikiem będzie walka z Kimim Antonellim. Młody Włoch wygrał cztery wyścigi z rzędu, ale jego kolega z zespołu George Russell boryka się z problemami z niezawodnością. Ferrari musi wykorzystać ten moment niestabilności w obozie Mercedesa. Jeśli SF-26 będzie stabilnie szybki w Barcelonie, Hamilton będzie mógł nie tylko umocnić się na drugim miejscu w klasyfikacji kierowców, ale także zmniejszyć stratę do prowadzącego Antonellego, która obecnie wynosi, według różnych szacunków, od 43 do 66 punktów.

Prognoza redakcji

Patrząc na postęp Lewisa Hamiltona za kierownicą Ferrari, można śmiało powiedzieć: jego pierwsze zwycięstwo dla Scuderii to kwestia czasu, a nie przypadku. Kanadyjska runda pokazała, że Brytyjczyk w pełni zaadaptował się do zachowania SF-26 i znalazł podejście do inżynierów zespołu, rezygnując z bezużytecznych, jak się okazało, wirtualnych treningów. Teraz Hamilton wygląda nie tylko jak weteran dojeżdżający kontrakt, ale realny kandydat do zwycięstw w wyścigach.

Kluczowym czynnikiem sukcesu staje się stabilność. Podczas gdy Mercedes Antonellego jest bezbłędny, ale kolega Hamiltona z byłego zespołu, George Russell, zaczął cierpieć z powodu awarii technicznych. Ferrari, przeciwnie, demonstruje wysoką niezawodność, co pozwala Hamiltonowi kończyć wyścigi i zdobywać punkty, nawet gdy czystej prędkości brakuje do zwycięstwa. W długiej walce o mistrzostwo ten czynnik może odegrać decydującą rolę, jeśli tylko Mercedes nie rozwiąże swoich problemów z silnikami.

Prognozujemy, że już podczas Grand Prix Hiszpanii lub następującego po nim Grand Prix Monako zobaczymy walkę Hamiltona i Antonellego o zwycięstwo „jeden na jednego”. Tor w Barcelonie jest mniej wymagający pod względem mocy silnika niż Montreal, co zmniejsza główną przewagę Mercedesa (prędkość na prostych) i daje szansę Ferrari dzięki efektywności aerodynamicznej. Jeśli Lewisowi uda się wygrać kwalifikacje, jego szanse na sukces będą bardzo wysokie.

Niemniej jednak, należy być realistami: obecne mistrzostwa najprawdopodobniej pozostaną w rękach Kimiego Antonellego, który pokazuje fenomenalne tempo, porównywalne z najlepszymi latami Hamiltona w Mercedesie. Strata 43 punktów po pięciu rundach to ogromna przewaga dla każdego ścigającego. Jednak dla tifosi i dla samego Ferrari ważniejsze jest co innego: powrót zespołu na podium i odzyskanie wiary we własne siły. Hamilton jest właśnie tym katalizatorem, którego potrzebowała Scuderia, aby znów marzyć o tytułach, choćby nie w tym, a w następnym sezonie.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów