Skandal w Bundeslidze: brązowy medalista RB Lipsk haniebnie przegrał z Freiburgiem 1:4 w ostatniej kolejce
Już zapewniwszy sobie awans do Ligi Mistrzów, Lipsk zakończył mistrzostwa Niemiec druzgocącą porażką z Freiburgiem 1:4.
Główne wydarzenie
Ostatnia, 34. kolejka niemieckiej Bundesligi zakończyła się głośnym skandalem dla RB Lipsk. Brązowy medalista mistrzostw, który już zagwarantował sobie miejsce w Lidze Mistrzów, poniósł upokarzającą porażkę na wyjeździe z Freiburgiem 1:4. Mecz, który odbył się 16 maja na stadionie Europa-Park Stadion, nie miał znaczenia turniejowego dla gości, ale pokazał całkowitą porażkę w obronie i brak motywacji u drużyny Ole Wernera.
33 600 widzów było świadkami prawdziwego pobicia faworyta. Freiburg natomiast walczył o awans do europejskich pucharów i całkowicie przewyższył rywala we wszystkich aspektach. Sędzia Sascha Stegemann potwierdził ostateczną klęskę po końcowym gwizdku, przypieczętowując wynik, który przejdzie do historii jako jedno z najbardziej zaskakujących rozstrzygnięć sezonu 2025/26.
Szczegóły i statystyki
Mecz zamienił się w koszmar dla Lipska od pierwszych minut drugiej połowy, choć pierwsze sygnały ostrzegawcze pojawiły się znacznie wcześniej.
Chronologia bramek wyglądała następująco:
- 24. minuta: Jan-Niklas Beste otworzył wynik, dobijając piłkę do siatki po tym, jak strzał Mattiasa Gintera wstrząsnął poprzeczką.
- 26. minuta: Igor Matanović podwoił przewagę, zamykając głową dośrodkowanie Johana Manzambiego z prawego skrzydła.
- 33. minuta: Assan Ouédraogo przywrócił nadzieję, mijając trzech obrońców i uderzając nisko w róg – 2:1.
- 47. minuta: Zaraz po przerwie Mattias Ginter wykorzystał zamieszanie w polu karnym i zdobył trzecią bramkę dla gospodarzy.
- 75. minuta: Derry Scherhant potężnym strzałem w górny róg ustalił wynik na 4:1.
Szczególnie upokarzającą porażkę czynią dwa fakty. Po pierwsze, trzy z czterech goli Freiburg zdobył po stałych fragmentach gry – obrona Lipska działała wyjątkowo pasywnie i bez wyrazu. Po drugie, statystyka oczekiwanych goli (xG) mówi sama za siebie: 2,09 dla gospodarzy wobec żałosnych 1,04 dla gości, co świadczy o całkowitej przewadze Freiburga.
Kontekst i znaczenie
Lipsk przyjechał do Freiburga, mając już zapewnione trzecie miejsce w Bundeslidze i bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. Drużyna chciała pobić klubowy rekord punktów w sezonie, ale osiągnęła dokładnie odwrotny skutek – pierwsza porażka z Freiburgiem od 2019 roku. Obrońca Willi Orban przyznał: „Mieliśmy nadzieję odwrócić losy meczu w przerwie, ale trzeci gol po stałym fragmencie był zbyt silnym ciosem. Dziś nie byliśmy wystarczająco skoncentrowani”.
Skandaliczny wydźwięk sytuacji podkreśla również zachowanie piłkarzy po meczu. Brazylijski napastnik Romulo, przegrawszy z żoną zakład o dziesiątego gola w sezonie, w nocy po powrocie do Lipska uruchomił stream na platformie Twitch, gdzie przez ponad dwie i pół godziny grał w komputerową grę Counter-Strike. Wywołało to mieszane reakcje kibiców, którzy uznali takie zachowanie za niestosowne po tak bolesnej porażce. Niemniej jednak trener Ole Werner wysłał drużynę na tygodniowe wakacje, więc formalnie piłkarze niczego nie naruszyli.
Dla Freiburga to zwycięstwo było historyczne. Klub zapewnił sobie siódme miejsce i awans do kwalifikacji Ligi Konferencji. Igor Matanović został uznany zawodnikiem meczu, zdobywając 352 punkty fantasy.
Co dalej / Zapowiedź następnego meczu
Sezon dla Freiburga jeszcze się nie skończył. Już 20 maja, w środę, drużyna Juliana Schustera uda się do Stambułu na finał Ligi Europy przeciwko Aston Villi. Zwycięstwo w tym meczu nie tylko przyniesie trofeum, ale także automatycznie podniesie status europejskiego awansu do Ligi Mistrzów, co będzie prawdziwą bajką dla skromnego klubu.
Lipsk natomiast udał się na krótki urlop, a 29 maja rozegra mecz towarzyski w Pretorii przeciwko południowoafrykańskiemu klubowi Mamelodi Sundowns. Ten wyjazd ma raczej charakter komercyjny i promocyjny, ale piłkarze będą musieli przynajmniej częściowo zrehabilitować się przed swoimi kibicami za haniebne zakończenie sezonu w Bundeslidze.
— Editorial Team