Finał Ligi Europy: Unai Emery celuje w piąte trofeum
W najbliższą środę, 20 maja, odbędzie się finał Ligi Europy, w którym ponownie wystąpi „główny specjalista” tego turnieju, trener Unai Emery. Eksperci i bukmacherzy oceniają jego szanse na zdobycie już piątego tytułu LE w karierze jako bardzo wysokie.
Główne wydarzenie
W środę, 20 maja 2026 roku, piłkarska Europa zwróci wzrok na Stambuł, gdzie na stadionie „Tüpraş” (dawniej „Beşiktaş Park”) odbędzie się finał Ligi Europy UEFA sezonu 2025/26. W decydującym meczu turnieju zmierzą się niemiecki „Freiburg”, dla którego jest to pierwszy w historii klubu finał europejskiego pucharu, oraz angielska „Aston Villa”, prowadzona przez hiszpańskiego specjalistę Unaia Emery’ego. To właśnie postać głównego trenera „Villanów” znajduje się w centrum uwagi całej społeczności sportowej przed tym meczem: Emery to nie tylko najbardziej utytułowany trener w historii turnieju – jedzie po swoje piąte trofeum Ligi Europy. Eksperci i bukmacherzy są niemal jednomyślni w ocenie szans rywali, wyraźnie faworyzując Birmingham.
Szczegóły i statystyki
„Aston Villa” pod wodzą Unaia Emery’ego awansowała do finału dzięki imponującej kampanii, której kulminacją był pogrom „Nottingham Forest” w półfinale. Przegrawszy pierwszy mecz na wyjeździe 0:1, drużyna dokonała miażdżącego comebacku na „Villa Park” – 4:0, przy łącznym wyniku 4:1 w dwumeczu. Bohaterami tego meczu zostali Ollie Watkins, który otworzył wynik tuż przed przerwą, Emiliano Buendía, który chłodno wykorzystał rzut karny po przerwie, oraz kapitan John McGinn, który zdobył dublet i postawił kropkę nad i w rywalizacji. To zwycięstwo było dla „Villi” dziesiątym z rzędu w domowych meczach europejskich pucharów.
Droga „Freiburga” do stambulskiego finału była nie mniej dramatyczna. W ćwierćfinale niemiecki klub rozgromił hiszpańską „Celtę” łącznym wynikiem 6:1, a w półfinale w dramatycznej walce pokonał portugalską „Bragę” – 4:3 w dwumeczu. Mecz rewanżowy w Niemczech nie był łatwy dla drużyny Juliana Schustera: po porażce na wyjeździe 1:2 losy rywalizacji wisiały na włosku, ale czerwona kartka dla zawodnika „Bragi” Mario Dorgelesa już w siódmej minucie – najwcześniejsza w historii półfinałów Ligi Europy – odwróciła bieg gry. Dublet Lucasa Küblera przyniósł „Freiburgowi” zwycięstwo 3:1 i historyczny awans do finału.
Liczby z kursów bukmacherskich wyraźnie odzwierciedlają układ sił przed finałem. Według danych analityków, kurs na zwycięstwo „Aston Villi” w regulaminowym czasie wynosi 1.69, podczas gdy sukces „Freiburga” wyceniany jest na 5.20. Jeszcze bardziej wymowne są kursy na zdobycie trofeum: 1.37 na „Villę” wobec 3.10 na „Freiburg”. Superkomputer Opta również faworyzuje Anglików – 65% szans na zwycięstwo wobec 35% dla niemieckiego klubu.
Kluczowe postacie finału są dobrze znane. W „Aston Villi” główną siłą uderzeniową jest napastnik Ollie Watkins, który zdobył 5 bramek w obecnej edycji turnieju. Bukmacherzy oceniają prawdopodobieństwo jego gola na kurs 2.50. W pomocy wyróżniają się John McGinn (również 5 goli w turnieju) oraz Belg Youri Tielemans. Bramki „Villi” broni Emiliano Martínez, którego bohaterskie interwencje wielokrotnie ratowały drużynę w trakcie turnieju – „Villanie” zachowali czyste konto w ośmiu meczach rozgrywek. W „Freiburgu” stawka w ataku opiera się na włoskim skrzydłowym Vincenzo Grifo, którego gol wyceniany jest na kurs 4.75. Siłę obrony drużyny uosabia były obrońca reprezentacji Niemiec Matthias Ginter.
Kontekst i znaczenie
Dla Unaia Emery’ego nadchodzący finał będzie szóstym w karierze – to rekordowy wynik. Z poprzednich pięciu finałów Ligi Europy jego drużyny wygrały cztery. Trzy tytuły zdobył z „Sevillą” (sezony 2013/14, 2014/15 i 2015/16), a kolejny z „Villarrealem” w sezonie 2020/21. Jedyna porażka w finale miała miejsce z londyńskim „Arsenalem” w sezonie 2018/19, kiedy „Kanonierzy” ulegli „Chelsea”. Z sześcioma finałami europejskich pucharów Emery pobił osiągnięcie Jürgena Kloppa i został rekordzistą wśród trenerów od 2010 roku. Wśród specjalistów ustępujących mu pod tym względem są takie tuzy trenerskiego cechu jak Guardiola, Zidane, Ancelotti i Mourinho.
„Aston Villa” nie grała w finałach europejskich pucharów od 44 lat – od 1982 roku, kiedy to klub sensacyjnie wygrał Puchar Europy Mistrzów Krajowych, pokonując monachijską „Bavarię” 1:0. Od tego czasu drużyna przeżyła spadek do Championship, powrót do elity i kilka zmian właścicieli, ale nie zdobyła żadnego wielkiego trofeum. Ostatnim finałem jakiegokolwiek turnieju dla Birmingham pozostawał Puchar Ligi w 2020 roku, przegrany z „Manchesterem City”. Obecny skład „Villi” eksperci nazywają najsilniejszym spośród wszystkich drużyn, które Emery kiedykolwiek doprowadził do finału tego turnieju.
„Freiburg” podchodzi do meczu w roli absolutnego debiutanta w finałach europejskich. Klub nigdy w swojej historii nie wygrał wielkiego trofeum, a najlepszym osiągnięciem w Bundeslidze pozostaje awans do strefy pucharowej. Trener Julian Schuster, były zawodnik „Freiburga” i asystent legendarnego Christiana Streicha, objął drużynę dopiero w 2024 roku i zdołał sprawić sensację. Wymowna jest reakcja weterana drużyny Matthiasa Gintera po półfinale: „Dla Freiburga to wyjątkowa szansa, która trafia się raz w życiu. Podeszliśmy do najważniejszego meczu w historii klubu i jesteśmy zdeterminowani, aby go wygrać”. „Freiburg” wyrównał również rekord turnieju w liczbie kolejnych zwycięstw u siebie – 11, ustanowiony wcześniej przez „Sevillę”.
Co dalej / Zapowiedź następnego meczu
Finał Ligi Europy między „Freiburgiem” a „Aston Villą” odbędzie się w środę, 20 maja 2026 roku, na stadionie „Tüpraş” w Stambule o pojemności 43 500 widzów. Gwizdek sędziego zabrzmi o godzinie 21:00 czasu środkowoeuropejskiego (22:00 czasu stambulskiego). Transmisję meczu przeprowadzą czołowe europejskie kanały sportowe, a bezpośrednie relacje tekstowe ze szczegółowymi statystykami zapewnią wiodące portale sportowe.
Na szali w tym meczu leży nie tylko prestiżowe trofeum Ligi Europy, ale także automatyczna przepustka do fazy grupowej Ligi Mistrzów sezonu 2026/27. Dla „Aston Villi”, która walczy o miejsce w czołowej piątce Premier League, to dodatkowa droga do zagwarantowania sobie miejsca w głównym klubowym turnieju kontynentu. Dla „Freiburga”, który zakończył Bundesligę na siódmym miejscu, zwycięstwo w Stambule będzie jedynym sposobem na awans do Ligi Mistrzów po raz pierwszy w historii klubu.
Analitycy przewidują dość ostrożną grę: suma bramek poniżej 2.5 wyceniana jest na kurs 1.74, opcja „obie strzelą” – 1.96. Wśród potencjalnych strzelców, oprócz Watkinsa i Grifo, wymienia się Tielemansa z kursem 6.00 oraz obrońcę-strzelca Gintera ze wskaźnikiem 15.00. Unai Emery po zwycięstwie w półfinale podkreślił szczególny stosunek do nadchodzącego meczu: „To coś wyjątkowego – grać w finale w Stambule. Jesteśmy dumni z tego, jak to osiągnęliśmy, i teraz będziemy cieszyć się przygotowaniami do meczu, szanując przeciwnika i turniej”.
— Editorial Team