Powrót do strony głównej

New York Knicks: historyczny powrót 29 punktów w finale NBA

W czwartym meczu finału NBA New York Knicks odrobili 29 punktów straty do San Antonio Spurs, ustanawiając rekord serii finałowych. Zwycięstwo 107:106 dzięki zwycięskiemu zbiórce OG Anunoby na 1,2 sekundy przed syreną wyprowadziło Knicks na prowadzenie w serii – 3-1.

Największy powrót w historii finałów NBA: jak Knicks pokonali Spurs
Advertisement 728x90

«New York Knicks» dokonali historycznego comebacku i pokonali «San Antonio Spurs» w czwartym meczu finałów NBA

«Knicks» odrobili 29 punktów straty — to rekordowy comeback w historii finałów NBA — i wyrwali zwycięstwo 107:106. Oczekiwanie na tytuł mistrzowski dla «Nowego Jorku» może przerwać się już w następnym meczu, gdzie stan serii wynosi 3-1 na ich korzyść.


«Szaleństwo na Madison Square Garden»: jak «New York Knicks» dokonali największego comebacku w historii finałów NBA

Główne wydarzenie

W nocy z 10 na 11 czerwca 2026 roku «Madison Square Garden» stał się świadkiem wydarzenia, które na zawsze zmieniło historię koszykówki. «New York Knicks» dokonali niemożliwego — odrobili 29 punktów straty do «San Antonio Spurs» i wyrwali zwycięstwo w czwartym meczu finałowej serii wynikiem 107:106. Ten comeback stał się największym w historii finałów NBA, przewyższając osiągnięcie «Boston Celtics», którzy w 2008 roku odrobili 24 punkty straty do «Los Angeles Lakers».

Google AdInline article slot

Pierwsza połowa zamieniła się w koszmar dla fanów «Knicks». «Spurs» rozpoczęli spotkanie z impetem, wygrywając pierwszą kwartę 41:22. Do przerwy przewaga gości wynosiła 27 punktów (76:49) — to największa przewaga drużyny wyjazdowej w historii meczów finałowych. «San Antonio» ustanowiło rekord finałów w liczbie celnych rzutów za trzy punkty w połowie meczu, trafiając 14 dalekich rzutów. Wydawało się, że «Knicks» nic już nie uratuje.

Ale koszykówka to gra kwart, a czasem jednej sekundy. W drugiej połowie meczu «Nowy Jork» zmienił się nie do poznania. Trzecia kwarta padła łupem gospodarzy 26:14, a ostatnia część meczu stała się popisem «Knicks» — 32:16. Kulminacja nastąpiła na 1,2 sekundy przed końcową syreną. Po tym, jak Jalen Brunson nie trafił rzutu za trzy punkty z daleka, OG Anunoby w niesamowitym wyskoku zebrał piłkę i delikatnym dotknięciem prawej ręki skierował ją do kosza. «Prawa ręka od Boga» — nazwał ten moment środkowy «Knicks» Karl-Anthony Towns.

Szczegóły i statystyki

Historyczny charakter tego meczu potwierdzają liczby. «San Antonio» prowadziło przez 97 procent czasu gry. Ich maksymalna przewaga wynosiła 29 punktów, podczas gdy «Nowy Jork» ani razu nie prowadził do końcowej syreny, a ich największa przewaga w meczu wynosiła zaledwie jeden punkt.

Google AdInline article slot

Kluczowe statystyki meczu przedstawiono w tabeli:

Wskaźnik «San Antonio Spurs» «New York Knicks»
Wynik końcowy 106 107
Największa przewaga 29 pkt 1 pkt
Procent prowadzenia w meczu 97% 3%
Punkty w pierwszej połowie 76 49
Punkty w drugiej połowie 30 58
Celność rzutów (pierwsza połowa) 28/47 (59,6%) -
Celność rzutów (druga połowa) 8/39 (20,5%) -

Głównym bohaterem wieczoru został rozgrywający «Knicks» Jalen Brunson, który spędził na parkiecie 44 minuty i 28 sekund, zdobywając 36 punktów przy 12/25 z gry i 9/11 z linii rzutów wolnych. Na jego koncie znalazło się również 5 zbiórek, 7 asyst i 3 przechwyty. Brunson stał się katalizatorem comebacku, rozpalając drużynę w szatni w przerwie i dając przykład na parkiecie.

OG Anunoby, którego zwycięski rzut przejdzie do historii, zakończył mecz z 33 punktami (10/15 z gry, 7/9 za trzy). 33 punkty były dla brytyjskiego skrzydłowego najlepszym wynikiem w karierze w meczach play-off. Anunoby był bezbłędny z linii rzutów wolnych, trafiając wszystkie 6 prób.

Google AdInline article slot

W składzie «San Antonio» double-double zaliczył Victor Wembanyama — 24 punkty (9/25 z gry) i 13 zbiórek w 43 minuty i 55 sekund na parkiecie. Devin Vassell dodał 18 punktów (5/8 za trzy), a De’Aaron Fox — 18 punktów i 7 asyst. Ławka «Spurs» również wniosła wkład: Dylan Harper zdobył 21 punktów, będąc najlepszym rezerwowym w meczu.

Ale najbardziej wymownym faktem statystycznym było to, że «San Antonio» miało więcej przechwytów, więcej zbiórek, więcej asyst i mniej strat niż «Knicks», a mimo to przegrało. Koszykówka, podobnie jak życie, nie zawsze podlega logice.

Kontekst i znaczenie

To zwycięstwo wyniosło «New York Knicks» na prowadzenie w finałowej serii 3-1. Teraz drużynie pozostało odnieść tylko jedno zwycięstwo, aby po raz pierwszy od 1973 roku zdobyć tytuł mistrzowski. Dla klubu, który w 80-letniej historii wygrywał mistrzostwo tylko dwa razy (w 1970 i 1973 roku) i nie awansował do finału od 1999 roku, to wydarzenie ma ogromne znaczenie.

Legendy koszykówki nie szczędziły epitetów. Pięciokrotny mistrz NBA Magic Johnson napisał w serwisie społecznościowym X: «Właśnie byliśmy świadkami największego comebacku w historii finałów NBA!». Charles Barkley, znany ze swojej bezpośredniości, nazwał «San Antonio» «najgłupszą drużyną koszykarską w historii cywilizacji» po tym, jak «Spurs» roztrwonili ogromną przewagę.

Trener «Knicks» Mike Brown, który objął dowodzenie nad drużyną i zdołał doprowadzić ją do szczytu formy właśnie w decydujących meczach, po meczu powiedział: «To musi być najbardziej kultowy rzut w historii nowojorskiej koszykówki». Mówiąc o przygotowaniach do decydującego momentu, Brown zauważył: «Powiedziałem OG: biorąc pod uwagę jego rozmiary, siłę i atletyzm, powinien być potworem na zbiórkach w ataku. Nie wiem, czy w historii „Knicks” był moment większy niż ten».

Sama atmosfera na «Madison Square Garden» zasługuje na osobne wspomnienie. Wśród widzów znajdowały się takie gwiazdy jak Taylor Swift i Timothée Chalamet. Arena, która w pierwszej połowie przypominała bibliotekę, przy końcowej syrenie zamieniła się w szalejący wulkan emocji.

«Spurs» w tej historii stali się tragicznymi antagonistami. Rozpoczęli czwarty mecz równie mocno, jak całą serię, ale w drugiej połowie ich atak całkowicie się rozregulował. Po przerwie «San Antonio» zdobyło zaledwie 30 punktów, trafiając tylko 8 z 39 rzutów z gry. Błąd Foxa w końcówce, gdy zamiast szukać podania, zdecydował się rzucać sam, stał się symbolem upadku nadziei teksańskiej drużyny.

Co dalej

Następny mecz finałowej serii odbędzie się 13 czerwca 2026 roku na parkiecie «San Antonio». Dla «Spurs» to mecz bez prawa do błędu — każda porażka zakończy ich sezon i odda tytuł mistrzowski «Knicks».

Historyczne statystyki przemawiają na korzyść «Nowego Jorku». W finałach NBA drużyny prowadzące 3-1 wygrywały serię w 95 procentach przypadków. Nie należy jednak zapominać o dramatycznych przykładach: w 2016 roku «Cleveland Cavaliers» odrobili straty z 1-3 w finale przeciwko «Golden State Warriors» — jedyny przypadek w historii, kiedy to się udało.

Dla «San Antonio» kluczowym czynnikiem będzie umiejętność poradzenia sobie z presją psychiczną. Po tak upokarzającej porażce, gdy zwycięstwo było praktycznie w kieszeni, drużyna będzie musiała udowodnić swój charakter. Główne pytanie — czy młody lider «Spurs» Victor Wembanyama weźmie na siebie odpowiedzialność w decydującym momencie. Jego 9/25 z gry w czwartym meczu to wskaźnik, że «Knicks» znaleźli sposób na powstrzymanie francuskiego fenomenu.

«Nowy Jork» natomiast podchodzi do piątego meczu na emocjonalnym wzniesieniu. Dwa ostatnie mecze serii «Knicks» wygrali, a Brunson i Anunoby są w idealnej formie fizycznej i psychicznej. Jednak sztab trenerski Mike’a Browna musi przypomnieć drużynie, że seria jeszcze się nie skończyła i właśnie rozluźnienie po tak epickim comebacku może być pułapką.

Intrygę dodaje fakt, że «San Antonio» będzie grać u siebie. «AT&T Center» w San Antonio słynie z głośnego wsparcia, a teksańscy kibice zrobią wszystko, aby pomóc swojej drużynie wrócić do serii. Pytanie, czy «Spurs» wystarczy zasobów mentalnych, aby przeżyć koszmar czwartego meczu i odwrócić kartę.

Prognoza redakcji

Pomimo stanu 3-1 w serii, stawianie kropki w tym starciu byłoby przedwczesne. «San Antonio Spurs» przez cały sezon wykazywali się niesamowitą odpornością, a ich skład, wyposażony w doświadczonych weteranów i utalentowaną młodzież, stać na wiele. Kluczowym czynnikiem w piątym meczu będzie to, jak drużyna Gregga Popovicha (jeśli legendarny trener wciąż jest u steru) poradzi sobie z traumą psychiczną po porażce, którą już ochrzczono «melbourńską katastrofą» nowojorskiej koszykówki.

Redakcja skłania się ku temu, że «Knicks» nie uda się zakończyć serii w piątek na wyjeździe. Historycznie drużynom, które dokonały emocjonalnego comebacku u siebie, trudno zebrać się na wyjeździe już dwa dni później. Ponadto «San Antonio» będzie grać w desperackim stylu — dla nich ten mecz to ostatni bastion. Wembanyama musi wziąć na siebie grę i jest mało prawdopodobne, że zaliczy dwa słabe mecze z rzędu w finale. Spodziewamy się, że «Spurs» wygrają piąty mecz różnicą 6-10 punktów, przenosząc serię z powrotem do Nowego Jorku.

Jednak w szóstym meczu na «Madison Square Garden» przewaga będzie po stronie «Knicks». Tłum, który był świadkiem historycznego comebacku, pragnie mistrzostwa. Brunson jest najbardziej stabilnym graczem tej serii, a jego cechy przywódcze nie pozwolą drużynie zaprzepaścić pierwszej piłki meczowej u siebie. Prognoza: «New York Knicks» zakończą serię w sześciu meczach, wygrywając decydujące spotkanie dzięki wsparciu trybun i doświadczeniu Brunsona. Ale jeśli «San Antonio» nagle zdoła wygrać również szósty mecz, siódmy mecz zamieni się w loterię, gdzie szanse będą równe — i wtedy cały sezon rozstrzygnie jedna minuta, a może nawet jedna sekunda.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów