Sezon Liverpoolu się rozpada: odpadnięcie z Ligi Mistrzów odsłania głębokie problemy
Sezon Liverpoolu został oficjalnie uznany za porażkę po odpadnięciu z Ligi Mistrzów z rąk Paris Saint-Germain. Druzgocąca porażka 0:8 w dwumeczu ćwierćfinałowym oznacza, że klub zakończy kampanię bez trofeum – to rażący kontrast z walką o tytuł w Premier League zaledwie rok temu. Pomocnik Ryan Gravenberch nazwał to „poważną” porażką, co stoi w sprzeczności z publicznym optymizmem trenera Arnego Slota dotyczącym świetlanej przyszłości.
Przy sześciu pozostałych meczach w Premier League priorytetem staje się zapewnienie miejsca w top-5, aby zakwalifikować się do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. Choć matematycznie jest to prawdopodobne, biorąc pod uwagę pięciopunktową przewagę nad Brentford i Evertonem, porażka będzie upokarzającym ciosem na koniec. Model biznesowy klubu w dużej mierze zależy od tych dochodów, a niepowodzenie poważnie osłabi pozycję Slota w kontynuowaniu kosztownej przebudowy Liverpoolu.
Określający okres zakończył się rozczarowaniem
Ostatnia seria pięciu meczów miała zdefiniować sezon Liverpoolu i erę Slota. Zamiast tego przyniosła trzy porażki, odpadnięcia z Pucharu Anglii i Ligi Mistrzów, a także ujawniła krytyczne braki. Drużyna wypróbowała dwa różne podejścia taktyczne przeciwko PSG – w tym rzadkie przejście na ustawienie z pięcioma obrońcami – ale żadne nie zadziałało. Jedyne zwycięstwo w tej serii zostało odniesione nad słabszym rywalem dzięki 17-letniemu Rio Ngumohowi.
Powtarzająca się niezadowalająca gra staje się regułą, a nie pechem. W meczu z PSG na Anfield Liverpool stworzył sytuacje na oczekiwane gole (xG) w wysokości 1,94, ale nie strzelił. Dyrektor sportowy Richard Hughes obserwował tę dzielną, lecz błędną próbę osobiście. Prawdziwym nieszczęściem była poważna kontuzja Hugo Ekitike, który upadł z podejrzeniem problemu z Achillesem. Prawdopodobnie wypadnie do końca sezonu i został wykluczony z planów reprezentacji Francji na Mistrzostwa Świata, dołączając do długiej listy kontuzji nękających drużynę.
Kluczowe problemy tego okresu obejmują:
- Błędy taktyczne: Eksperymenty z ustawieniami w decydujących meczach pucharowych na wyjazd.
- Kryzys kontuzji: Utrata kolejnego kluczowego zawodnika w osobie Ekitike w najmniej odpowiednim momencie.
- Nieskuteczność: Ciągłe niepowodzenia w realizacji jakościowych sytuacji.
- Integracja składu: Nowa, kosztowna trójka napastników ledwo grała razem.
Kosztowny atak, który nie strzela
Ogromne inwestycje zeszłego lata – prawie 450 milionów funtów na przebudowę – miały zapoczątkować nową erę. Flagiowa linia ataku za 320 milionów funtów w osobach Alexandra Isaka, Hugo Ekitike i Floriana Wirtza podniosła oczekiwania. Rzeczywistość okazała się gorzkim rozczarowaniem. Do końca sezonu to trio spędzi na boisku razem zaledwie 115 minut z powodu kontuzji i słabej formy.
Decyzja Slota o wystawieniu Isaka przeciwko PSG po raz pierwszy od czterech miesięcy zakończyła się kompletną porażką. Napastnik wykonał zaledwie pięć dotknięć piłki, zanim został zmieniony w przerwie. Choć logika Slota – nadzieja na wczesną iskrę – była zrozumiała, ćwierćfinał Ligi Mistrzów okazał się zbyt wysoką sceną dla takiej awantury. Jego komentarz po meczu, że „dobrą wiadomością jest to, że Alex wrócił”, boleśnie kontrastował z ponurością wieczoru.
Teraz, z kontuzją Ekitike, presja całkowicie spoczywa na Isaku i Wirtzu, którzy w końcu muszą usprawiedliwić swoje ogromne sumy transferowe w ostatnich sześciu meczach ligi. Ich skuteczność mocno rozczarowała, a Slot musi naprawić działanie tej linii zaopatrzenia. Ich gra może stanowić różnicę między kwalifikacją do Ligi Mistrzów a kompletną katastrofą.
Droga naprzód i lekcje do odrobienia
Najbliższym zadaniem jest derby Merseyside w niedzielę na nowym stadionie Hill Dickinson. To ogromny mecz dla Slota nie tylko jako rywalizacja, ale także jako szansa na zatrzymanie spadku i stworzenie impetu do finałowego pchnięcia. Gravenberch był bezpośredni w swojej ocenie, mówiąc holenderskim mediom, że odpadnięcie jest niedopuszczalne i że drużyna w tym sezonie spotykała się tylko z niepowodzeniami w porównaniu z szczęściem zeszłego roku.
Wskazał na stracone gole w końcówkach i niewykorzystane oczywiste sytuacje jako na tematy „trudnego sezonu”. Jego wniosek był surowy: „Ostatecznie chcesz wygrać trofeum, ale jeśli nie masz go w sezonie takim jak ten, możesz się tylko na tym uczyć”. Ten proces uczenia musi się rozpocząć teraz, gdy fundamenty kosztownego projektu klubu poddawane są poważnej próbie.
Kluczowe wnioski:
- Bez trofeum sezon Liverpoolu to poważna porażka, pogłębiona ciężkim odpadnięciem z Ligi Mistrzów.
- Zapewnienie miejsca w top-5 Premier League jest teraz absolutnym minimum, aby uniknąć dalszego upokorzenia.
- Kosztowna letnia przebudowa klubu nie spełniła oczekiwań: kluczowi nowi zawodnicy są kontuzjowani lub grają poniżej swoich możliwości.
- Decyzje taktyczne i publiczny optymizm trenera Arnego Slota coraz bardziej rozmijają się z wynikami drużyny.
- Ostatnie sześć meczów ligi to krytyczny test dla Slota i jego słabo grającego składu, aby uratować cokolwiek z gruzów.
— Editorial Team