Powrót do strony głównej

Alexander Zverev wygrał Roland Garros 2026: finał z Sinnerem

Alexander Zverev po raz pierwszy wygrał turniej Wielkiego Szlema, pokonując lidera rankingu światowego Jannika Sinnera w finale Roland Garros 2026. Mecz zakończył się wynikiem 4:6, 7:5, 7:6, 6:2. Zwycięstwo przerwało dominację Djokovicia, Alcaraza i Sinnera oraz stało się historycznym osiągnięciem dla niemieckiego tenisa.

Zverev pokonał Sinnera i po raz pierwszy wygrał Roland Garros
Advertisement 728x90

Alexander Zverev po raz pierwszy wygrał Roland Garros, pokonując Sinnera w finale

Niemiecki tenisista Alexander Zverev pokonał lidera światowego rankingu Jannika Sinnera w finale paryskiego turnieju wielkoszlemowego 4:6, 7:5, 7:6, 6:2. Dla Zvereva to pierwszy tytuł w turniejach Wielkiego Szlema.


Alexander Zverev po raz pierwszy wygrał Roland Garros, pokonując Sinnera w finale

Główne wydarzenie

W niedzielę, 6 czerwca 2026 roku, na głównym korcie paryskiego turnieju Roland Garros wydarzyło się coś, na co świat tenisa czekał długie lata. Alexander Zverev, trzecia rakieta świata z Niemiec, w końcu zdobył swój pierwszy tytuł w turnieju Wielkiego Szlema, pokonując w finale lidera rankingu Jannika Sinnera 4:6, 7:5, 7:6, 6:2. To zwycięstwo było kulminacją niemal dziesięcioletniej drogi elitarnego tenisisty, który trzykrotnie ponosił porażki w decydujących meczach wielkoszlemowych i wreszcie zrzucił z ramion ciężar przegranego finałów.

Google AdInline article slot

Finałowy pojedynek na paryskich kortach ziemnych rozpoczął się dla Zvereva ciężko. Pierwszy set padł łupem Sinnera – aktualny mistrz Australian Open i lider światowego rankingu grał pewnie, wykorzystując swoją firmową precyzję z głębi kortu i znakomitą obronę. Włoch podchodził do finału w szczytowej formie: w 2026 roku wygrał wszystkie pięć turniejów z serii Masters 1000 – w Indian Wells, Miami, Monte Carlo, Madrycie i Rzymie, ustanawiając rekord, który wcześniej należał tylko do Novaka Djokovicia. Sinner miał też na koncie serię 30 zwycięstw z rzędu – fenomenalny wynik, który czynił go bezdyskusyjnym faworytem finału.

Jednak Zverev, który w wieku 29 lat trzykrotnie grał już w finałach Wielkiego Szlema i za każdym razem schodził z kortu pokonany, znalazł w sobie siłę, by odwrócić losy spotkania. Kluczowy był drugi set: Niemiec zdołał przełamać serwis rywala przy stanie 5:5, a następnie pewnie podał do końca seta, wyrównując stan meczu. W tie-breaku trzeciego seta, który toczył się w nerwowej i dramatycznej walce, Zverev pokazał charakter, pokonując Sinnera w długich wymianach i wykorzystując swój potężny bekhend – koronny uderzenie, które nieraz ratowało go w trudnych sytuacjach.

Czwarty set był już demonstracją przewagi Niemca. Sinner, który wcześniej w turnieju nie stracił ani jednego seta, niespodziewanie załamał się fizycznie i emocjonalnie. Zverev dokonał dwóch przełamań i zakończył mecz przy własnym serwisie przy stanie 5:2. Gdy piłka po jego asie spadła w pole, Niemiec runął na czerwoną mączkę kortu Philippe’a Chatriera i wybuchnął płaczem – wyszły z niego wszystkie emocje nagromadzone przez lata rozczarowań, kontuzji i bliskich, ale utraconych zwycięstw.

Google AdInline article slot

Szczegóły i statystyki

Mecz trwał 4 godziny i 16 minut – był to prawdziwy maraton, który wymagał od obu graczy maksymalnej koncentracji i wytrzymałości fizycznej. Zverev wykorzystał 6 z 12 break pointów, podczas gdy Sinner zdołał wykorzystać tylko 3 z 7 swoich szans przy serwisie rywala. Niemiec przewyższył również Włocha liczbą winnerów – 51 do 44, przy czym popełnił 42 niewymuszone błędy wobec 38 Sinnera.

Dla Zvereva ten tytuł był czwartym finałem Wielkiego Szlema w karierze – i pierwszym wygranym. Wcześniej przegrywał z Dominikiem Thiemem na US Open 2020 (tracił prowadzenie 2:0 w setach i prowadzenie z przełamaniem w trzecim secie), z Carlosem Alcarazem na Roland Garros 2024 (w pięciu setach) i z Jannikiem Sinnerem w finale Australian Open 2025. Zverev został pierwszym Niemcem w erze open, który wygrał Roland Garros – ten tytuł nie udał się nawet legendarnemu Borisowi Beckerowi, który w Paryżu dotarł tylko do półfinału.

Pula nagród turnieju wyniosła 61,723 miliona euro (około 71,1 miliona dolarów amerykańskich). Za zwycięstwo Zverev otrzymał 2,8 miliona euro (3,2 miliona dolarów) i 2000 punktów rankingowych. Finalista Sinner zarobił 1,4 miliona euro (1,6 miliona dolarów) i 1300 punktów. Dla Zvereva to 25. tytuł w karierze zawodowej, który powiększył jego i tak imponującą kolekcję: dwa tytuły ATP Finals, siedem trofeów Masters 1000 i olimpijskie złoto z Tokio 2021.

Google AdInline article slot

Na szczególną uwagę zasługuje statystyka Sinnera przed finałem. Włoch podchodził do Roland Garros z serią 30 zwycięstw z rzędu, w tym 18-0 na ziemi w sezonie 2026. Wygrał pięć turniejów Masters 1000 z rzędu – osiągnięcie, którego przed nim dokonał tylko Novak Djoković w 2015 roku. Co więcej, Sinner został najmłodszym graczem w historii, który skompletował Złotego Mastersa (zwycięstwa we wszystkich dziewięciu turniejach z serii Masters 1000 w ciągu kariery). Jednak ten imponujący kalendarz mógł mu się zemścić: do finału Roland Garros Włoch przystępował wyraźnie wyczerpany fizycznie.

Kontekst i znaczenie

Zwycięstwo Alexandra Zvereva na Roland Garros ma ogromne znaczenie historyczne dla światowego tenisa. Po pierwsze, przerwało dominację „wielkiej trójki” finalistów, która ukształtowała się w ostatnich latach. Począwszy od US Open 2021, wszystkie 20 kolejnych turniejów Wielkiego Szlema wygrywało tylko trzech graczy – Novak Djoković, Carlos Alcaraz lub Jannik Sinner. Zverev stał się pierwszym, któremu udało się wedrzeć do tego zamkniętego klubu, i dokonał tego pod nieobecność kontuzjowanego Alcaraza, ale w obecności aktualnego lidera rankingu Sinnera.

Po drugie, ten tytuł jest historyczny dla niemieckiego tenisa. Zverev został dopiero drugim Niemcem w historii, który wygrał turniej Wielkiego Szlema w grze pojedynczej mężczyzn po Borisie Beckerze i Michaelu Stichu, ale przy tym jest jedynym, który zwyciężył na Roland Garros. Becker trzykrotnie zdobywał Wimbledon, po razie Australian Open i US Open, ale paryska mączka mu nie przypadła. Teraz Berlin może być dumny z mistrza Paryża.

Dla samego Zvereva to zwycięstwo było psychologicznym wyzwoleniem. „Nieważne, co się teraz wydarzy, zawsze będę mistrzem Wielkiego Szlema i nikt mi tego nie odbierze” – powiedział Niemiec na pomeczowej konferencji prasowej. „Być może da mi to wolność. Mój umysł będzie trochę spokojniejszy, gdy będę grał w finale, bo nawet jeśli go przegram, nadal pozostanę mistrzem Wielkiego Szlema”. Te słowa odzwierciedlają psychologiczny ciężar, który Zverev nosił przez wiele lat.

Wreszcie warto odnotować symboliczny aspekt zwycięstwa. Zverev, którego rodzice pochodzą z Rosji (ojciec urodził się w Soczi, reprezentował ZSRR), często zwraca się do ojca i trenera po rosyjsku, co budzi niezmienne zainteresowanie rosyjskojęzycznych kibiców. Stał się drugim „rosyjskojęzycznym” mistrzem Roland Garros w jeden weekend – dzień wcześniej tytuł w grze pojedynczej kobiet zdobyła 17-letnia Mirra Andriejewa.

Co dalej / Zapowiedź następnego meczu

Dla Alexandra Zvereva zwycięstwo na Roland Garros otwiera nowy rozdział w karierze. Teraz wkracza w sezon trawiasty, którego kulminacją będzie Wimbledon, rozpoczynający się pod koniec czerwca 2026 roku. Niemiec, który tradycyjnie czuje się na trawie mniej pewnie niż na twardym korcie czy ziemi, będzie teraz miał za sobą psychologiczny bagaż mistrza Wielkiego Szlema. To może radykalnie zmienić jego występy na londyńskich kortach.

Jannik Sinner, mimo porażki w finale, zachowa pierwsze miejsce w światowym rankingu. Dla Włocha sezon 2026 pozostaje wybitny nawet bez tytułu w Paryżu: pięć trofeów Masters 1000 i finał Roland Garros – to wynik, którym może pochwalić się niewielu w historii tenisa. Najbliższym celem Sinnera jest regeneracja fizyczna i mentalna po ciężkim meczu oraz przygotowanie do obrony tytułu na Wimbledonie, gdzie będzie uważany za jednego z głównych faworytów.

Prognoza redakcji

Wraz z odejściem Novaka Djokovicia (który ma już 39 lat i coraz rzadziej dociera do głębokich faz turniejów) oraz kontuzjami Carlosa Alcaraza (który opuścił Roland Garros z powodu urazu nadgarstka), w męskim tenisie otwiera się „okno możliwości”. Zverev swoim triumfem udowodnił, że jest gotów stać się czwartą siłą w męskim tenisie obok Sinnera, Alcaraza i być może wschodzących gwiazd, takich jak Flavio Cobolli (który, nawiasem mówiąc, dotarł do finału, ale przegrał 6:1, 4:6, 6:4, 6:7, 6:1 – to był inny finał, przeciwko zupełnie innemu rywalowi).

Prognozujemy, że Zverev, wreszcie zrzuciwszy ciężar „przegranego finałów”, wejdzie na nowy poziom. Jego potężny serwis (do 220 km/h) i jeden z najlepszych bekhendów w tourze zawsze były bronią najwyższej klasy, ale psychologia zawodziła w decydujących momentach. Teraz, gdy wie, że może wygrać pięciosetowy mecz z liderem rankingu, jego szanse na kolejnych Szlemach gwałtownie rosną. Uważamy Zvereva za jednego z faworytów Wimbledonu 2026 i głównego pretendenta do zwycięstwa na US Open, gdzie już był w finale w 2020 roku. Niemniej Sinner pozostaje główną siłą w tourze, a ta porażka doda Włochowi motywacji w dążeniu do Wielkiego Szlema kariery (brakuje mu tylko Roland Garros i Wimbledonu). Rywalizacja Zvereva i Sinnera zapowiada się jako centralny wątek męskiego tenisa najbliższych dwóch–trzech lat.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów