«Arsenal» i «Man City» dominują w drużynie sezonu Premier League według WhoScored
«Arsenal» i «Manchester City» prowadzą w symbolicznej jedenastce Premier League według WhoScored po pierwszej części sezonu, delegując po trzech zawodników na podstawie statystyk z 32 kolejek. Wybór w dużej mierze opiera się na metrykach Opta, które faworyzują działania o wysokiej częstotliwości – takie jak odbiory, wybicia, strzały i bezpośredni udział w golach. Oznacza to, że mniej widoczni, ale wpływowi gracze mogą zostać pominięci.
Jak powstała jedenastka
Aby znaleźć się w tej drużynie, zawodnik musiał wyjść w podstawowym składzie co najmniej w 22 z 32 meczów Premier League w tym sezonie. Ta zasada od razu eliminuje głośne zimowe nabytki lub gwiazdy, które opuściły dużo czasu z powodu kontuzji i nie zebrały wystarczającej liczby minut. Algorytm WhoScored nagradza zauważalne, wymierne działania: gole, asysty, bloki, przechwyty, udane dryblingi i celność podań pod presją. W rezultacie tacy gracze jak Gabriel i James Tarkowski, dominujący w pojedynkach powietrznych i statystykach obronnych, otrzymują miejsca kosztem bardziej subtelnych rozgrywających.
Trio «Arsenalu»: obronna skała i motor pomocy
«Arsenal» reprezentują środkowy obrońca Gabriel, pomocnik Declan Rice i skrzydłowy Bukayo Saka. Gabriel wyróżnia się jako prawdopodobnie najlepszy środkowy obrońca ligi w tym sezonie: ma na koncie cztery asysty ze stałych fragmentów i stabilnie wysokie wskaźniki wybić. Jego agresywny styl jest krytykowany za symulowanie, ale jego wpływ jest niepodważalny.
Declan Rice nadal uzasadnia swój drogi transfer, łącząc elitarną pracę obronną z kreatywnymi działaniami – ma na koncie pięć asyst, wiele z nich ze stałych fragmentów. Jest szeroko typowany do nagrody „Piłkarz Roku” według PFA. Włączenie Bukayo Saki budzi więcej pytań z powodu jego niedawnego spadku formy. Jego liczby bramek i asyst (6 i 3) nie są elitarnymi, ale gra bez piłki i wkład obronny utrzymują go w dobrej pozycji w oczach algorytmu – nawet mimo że celność jego podań spadła poniżej 60% w kluczowych meczach.
Ofensywny kontyngent «Man City»
Trzech wybranych graczy «Manchester City» to wszyscy z pozycji ofensywnych: bramkarz Gianluigi Donnarumma, lewy obrońca Niko O’Riley i napastnik Erling Haaland, a także skrzydłowy Antoine Semenyo, który również znalazł się w jedenastce. Donnarumma wyprzedza Davida Rayę dzięki wyższemu procentowi obron (73% wobec 68%) i 11 „czystym kontom”, mimo kilku przeciętnych występów.
O’Riley dobrze zaadaptował się na pozycji lewego obrońcy, strzelając pięć goli w lidze – rzadki wynik dla bocznego obrońcy. Semenyo stał się odkryciem po przejściu do «City», zdobywając 15 bramek i ustępując w wyścigu po koronę króla strzelców tylko Haalandowi i Igorowi Thiago. Haaland pozostaje centralną postacią z 22 golami w 30 meczach, choć jego skuteczność ostatnio spadła. Jego siedem asyst również podkreśla ulepszoną grę w duecie.
Niespodzianki i nieobecni
Godny uwagi jest brak kilku głośnych nazwisk. Kevin De Bruyne nie osiągnął progu 22 startów z powodu kontuzji. Liczby Mohameda Salaha są silne, ale walka «Liverpoolu» w środku tabeli mogła obniżyć jego wpływ na grę w przeliczeniu na mecz w modelu. Oczekuje się, że Jurriën Timber znajdzie się w drużynie roku według PFA, ale nie przebija się do tej jedenastki opartej na danych – prawdopodobnie dlatego, że jego rola zakłada mniej efektownych statystyk.
Daniel Muñoz z «Crystal Palace» otrzymuje miejsce prawego obrońcy dzięki niestrudzonej pracy obronnej – sześć odbiorów i pięć wybić w jednym meczu przeciwko «Newcastle». James Garner i Tarkowski z «Evertonu» również znaleźli się w jedenastce, co odzwierciedla ich przewyższenie oczekiwań pod wodzą Davida Moyesa: Garner zaliczył sześć asyst, wykonując przy tym dużą ilość pracy obronnej.
Kluczowe wnioski
- «Arsenal» i «Man City» dominują w statystycznie uzasadnionej jedenastce Premier League, każdy reprezentowany przez trzech graczy.
- WhoScored priorytetowo traktuje wskaźniki ilościowe: wybicia, odbiory, gole i asysty są cenione bardziej niż subtelne podanie czy dyscyplina pozycyjna.
- Włączenie Bukayo Saki budzi kontrowersje – jego spadająca celność podań kontrastuje z obronnym zaangażowaniem.
- «Everton» przewyższa oczekiwania, delegując dwóch graczy (Tarkowski i Garner) dzięki wybitnym indywidualnym metrykom.
- Bramkarze są oceniani głównie na podstawie procentu obron i „czystych kont”, co daje Donnarummie przewagę nad Rayą.
Choć ta jedenastka odzwierciedla mierzalne wyniki, a nie subiektywny talent, daje przekonujący obraz tego, kto osiąga rezultaty dzięki konsekwentnym, wymiernym działaniom. Kibice nie powinni traktować jej jako „najlepszej” drużyny w tradycyjnym sensie – raczej jako najbardziej aktywną i wpływową na podstawie obiektywnych danych.
— Editorial Team