# Kobieca reprezentacja Anglii pokazuje rozwój i głębię składu w eliminacjach do MŚ
Ostatnie mecze eliminacyjne do mistrzostw świata kobiecej reprezentacji Anglii dały jasny obraz mocnych stron drużyny i kierunków rozwoju. Dyscyplinowane zwycięstwo nad Hiszpanią pokazało wygrywający schemat, a napięta wygrana z Islandią ujawniła problemy, które jeszcze trzeba rozwiązać. Ogółem Lwice idą właściwą drogą z czterema kolejnymi zwycięstwami, ale ta ścieżka przynosi ważne lekcje o głębi składu i taktycznej elastyczności.
Kluczowe występy pod lupą
Mecze z Hiszpanią i Islandią stały się kontrastowymi testami możliwości Anglii. Przeciwko mistrzyniom świata zespół Sariny Wiegman zrealizował dojrzały plan: oddał posiadanie piłki, zmusił Hiszpanię do gry przez środek i wykorzystał prędkość Lauren James i Lauren Hemp na kontrach. Ta taktyczna dyscyplina przyniosła ważną wygraną. Jednak wyjazd na Islandię postawił inne zadanie. Fizycznie mocny i zorganizowany rywal zmusił Anglię do chaotycznej walki, która zneutralizowała jej zwykłe atuty. Chociaż trzy punkty zostały zdobyte, występ pokazał, że praca z takimi drużynami jeszcze daleka od ideału.
Kilka zawodniczek szczególnie wyróżniło się w tym cyklu eliminacyjnym:
- Hannah Hampton: Bramkarka niedawno spotkała się z krytyką w „Chelsea”, ale za Anglię była na wysokości zadania. Dokonała serii kluczowych interwencji w obu meczach, zachowując minimalną przewagę 1:0, i zasłużyła na pochwałę od Wiegman, która nazwała ją „bramkarką światowego klasy”.
- Alessia Russo: Napastniczka „Arsenal” potwierdziła swój wzrost w tym roku. Jej nieustępliwa asysta przy golu Hemp przeciw Hiszpanii — kiedy utrzymała piłkę na nodze, padając — i wspaniały obrót ze strzałem przeciw Islandii pokazały postęp. Spory o jej najlepszą rolę (nr 9 czy nr 10) trwają, ale skuteczność na obu pozycjach i poprawiona gra tyłem do bramki są już niezaprzeczalne.
- Lotte Wubben-Moy: Podczas gdy minuty Leah Williamson dawkowano po powrocie, obrończyni „Arsenal” skorzystała z okazji. Była znakomita w obu meczach, pokazując, że nie jest tylko solidną opcją rezerwową, lecz pełnoprawną podstawową zawodniczką w obronie.
- Esme Morgan: Po transferze do Washington Spirit Morgan podniosła poziom. Podczas gdy Alex Greenwood tymczasowo gra na lewej obronie, miejsce obok Williamson (lub zamiast niej) jest otwarte na rywalizację, a Morgan aktywnie o nie walczy.
Postęp w wynikach i rytmie
Główny cel — awans na MŚ-2027 — jest pewnie osiągalny. Cztery zwycięstwa na cztery, w tym ponowne trafienie do grupy z Hiszpanią, świadczą o realnym postępie. To szczególnie widoczne na tle poprzednich niepowodzeń Anglii w formacie Ligi Narodów, podobnym do tych kwalifikacji. W dwóch poprzednich edycjach obie razy kończyły drugie w grupie, często gubiąc punkty z outsiderami. Teraz zwycięstwa nad wszystkimi rywalami, mimo nierównych występów, wskazują, że drużyna wreszcie znalazła rytm w tym formacie.
Główne wnioski z cyklu eliminacyjnego
- Schemat przeciw top-drużynom: Anglia ma efektywny, dyscyplinowany plan na pokonanie najlepszych reprezentacji świata, oparty na kontrolowanych kontratakach.
- Chroniczny problem: Skuteczniejsza gra przeciw fizycznie mocnym, zorganizowanym średniakom jak Islandia pozostaje obszarem do poprawy.
- Gwiazdy w formie: Zawodniczki jak Hampton, Russo, Wubben-Moy i Morgan pokazują wyższy poziom, wzmacniając głębię i jakość składu.
- Wyniki ważniejsze od gry: Mimo wahań w jakości, kluczowy rezultat — cztery kolejne zwycięstwa — potwierdza umiejętność gry pod presją.
- Dylematy rotacji: Forma Hampton, której nie ruszy się z bramki, stwarza problem z powrotem rezerwowych jak Ellie Roebuck po długiej przerwie.
Podsumowując, ten cykl eliminacyjny przyniósł Anglii same korzyści. Potwierdził skuteczną taktykę przeciw elicie, wskazał konkretne wyzwania taktyczne i pokazał wzrost formy kluczowych zawodniczek. Fundament pod kwalifikacje do MŚ jest mocny, ale droga wymaga dalszego dopracowania, zwłaszcza w adaptacji do różnych stylów rywali.
— Editorial Team