Andy Robertson oficjalnie opuści „Liverpool” tego lata wraz z Salahem
Czas Andy’ego Robertsona w „Liverpoolu” oficjalnie dobiega końca. Klub potwierdził, że 32-letni lewy obrońca opuści zespół po wygaśnięciu kontraktu tym latem i dołączy do Mohameda Salaha jako druga ikona „Anfield”, która odejdzie przed rozpoczęciem nowego sezonu.
Dziedzictwo budowane przez niemal dekadę
Robertson trafił do „Liverpoolu” w 2017 roku z „Hull City” za zaledwie 9 milionów euro – transakcja, która szybko się opłaciła. W ciągu 373 spotkań strzelił 13 goli i zaliczył imponujące 69 asyst, stając się jednym z najbardziej niezawodnych bocznych obrońców w historii Premier League. Jego niegasnąca energia, precyzyjne podania i dyscyplina w defensywie uczyniły go filarem wysokointensywnego systemu Jurgena Kloppa.
Kolekcja jego trofeów mówi sama za siebie: dwa tytuły Premier League, Liga Mistrzów, Puchar Anglii oraz dwa Puchary Ligi Angielskiej. Przez długie lata był niekwestionowany na lewej flance – aż do minionego sezonu.
Zwrotny punkt, który zmienił wszystko
Przybycie Milovana Kerkeza latem 2025 roku stało się zwrotnym punktem. Młody węgierski obrońca stopniowo zdobył zaufanie szkoleniowca Arniego Sloota i ostatecznie wyparł Robertsona ze składu podstawowego. Choć Robertson zachowywał profesjonalizm i pozostawał w dyspozycji sztabu szkoleniowego, jego czas gry znacząco skrócił się w drugiej połowie sezonu.
Taktyczna zmiana wynikała nie tylko z wieku zawodnika – odzwierciedlała również wolę Sloota, aby stworzyć szybszą linię obrony nastawioną na bezpośrednią grę. Szybkość Kerkeza i jego komfort przy prowadzeniu piłki do przodu lepiej odpowiadały ewoluującej filozofii holenderskiego trenera.
Kluczowe wydarzenia ostatniego sezonu Robertsona:
- Występował w składzie podstawowym jedynie w 14 meczach Premier League (w przeciwieństwie do 31 w poprzednim sezonie)
- Stracił sporo czasu z powodu drobnej kontuzji tylnej części uda w grudniu
- Nie znalazł się w wyjściowej jedenastce w kluczowych spotkaniach fazy pucharowej Ligi Mistrzów
- Nadal pojawiał się na boisku w meczach eliminacji do Mistrzostw Świata 2026 w barwach reprezentacji Szkocji, utrzymując formę międzynarodową
Co dalej?
Mimo zainteresowania ze strony „Tottenhamu Hotspur” zeszłej zimy, transfer nie doszedł do skutku z powodu sporów dotyczących wysokości odszkodowania. Teraz, jako wolny agent, Robertson rozważa kilka opcji:
- Transfer do jednej z czołowych pięciu lig europejskich (jak donoszono, swoje zainteresowanie wyrażały kluby z Włoch i Hiszpanii)
- Korzystny, krótkoterminowy kontrakt w MLS lub Saudyjskiej Profesjonalnej Lidze
- Powrót do Szkocji do „Celtiku” lub „Rangers” – choć jest to mało prawdopodobne z uwagi na jego światowy status
Najpierw skupi się jednak na występach w reprezentacji Szkocji podczas Mundialu 2026, gdzie drużyna zmierzy się w fazie grupowej z Brazylią, Marokiem i Haiti. Jego doświadczenie będzie niezwykle cenne dla zespołu, któremu brakuje doświadczenia na najwyższym poziomie turniejowym.
Wpływ na letnie plany „Liverpoolu”
Z odejściem dwóch zawodników – Robertsona i Salaha – „Liverpool” stanie przed gruntowną przebudową na skrzydłach. Sloot musi teraz rozstrzygnąć, czy Kerkez jest gotowy, by zostać bezspornym liderem obrony, czy też konieczne będzie sprowadzenie kolejnego lewego obrońcy. Klub powiązywano z transferami Jorrella Hato z „Ajaxu” oraz Alvaro Cerrosa z „Benfiki”, choć żadna z tych opcji nie została jeszcze potwierdzona.
Tymczasem odejście Salaha uwalnia prawe skrzydło – pozycję, którą może objąć Luis Diaz, przesuwając się bliżej środka, lub Darwin Nunez, przejmujący większą odpowiedzialność w ataku. Jednoczesne odejście dwóch weteranów sygnalizuje koniec całej ery i początek kształtowania nowej tożsamości zespołu pod wodzą Sloota.
Główne tezy
- Andy Robertson opuści „Liverpool” tym latem po wygaśnięciu kontraktu.
- Razem z nim klub opuszcza Mohamed Salah, co oznacza koniec znakomitej ery ofensywnych bocznych obrońców w historii klubu.
- Przybycie Milovana Kerkeza pod wodzą Arniego Sloota znacznie ograniczyło rolę Robertsona w sezonie 2025/26.
- Robertson nadal występuje na arenie międzynarodowej i zagra w barwach reprezentacji Szkocji na Mistrzostwach Świata 2026.
- „Liverpoolowi” należy wzmocnić pozycję lewego obrońcy przed kolejnym sezonem, przy czym kandydatury nowych graczy są już omawiane.
Nawet stając się zawodnikiem rotacyjnym, wpływ Robertsona na współczesny sukces „Liverpoolu” pozostaje niepodważalny. Fani zapamiętają jego legendarne przebicia wzdłuż linii bocznej, tandemy z Sadio Mané oraz pełne zaangażowanie – nawet w jego ostatnim, bardziej spokojnym sezonie. Jego dziedzictwo na „Anfield” pozostanie trwale zakorzenione.
— Editorial Team