Dublet Dembélégo w końcówce pozbawił Liverpool nadziei na Ligę Mistrzów
Droga Liverpoolu w Lidze Mistrzów zakończyła się na Anfield po tym, jak Paris Saint-Germain zapewnił sobie awans dzięki dwóm późnym golom Ousmane'a Dembélégo, wygrywając dwumecz 4:0. Mimo walecznej gry drużyny Arnego Slota, jakość PSG objawiła się w kluczowych momentach, pozwalając paryżanom awansować do półfinału.
Wczesne nadzieje Liverpoolu przygasły
Liverpool rozpoczął mecz dynamicznie, wykazując większą ofensywną postawę niż w pierwszym spotkaniu w Paryżu. Alexander Isak oddał pierwszy strzał na bramkę w całym dwumeczu już na początku gry, kierując piłkę prosto w ręce bramkarza PSG Matveja Safonova. Pressing gospodarzy sprawiał problemy pomocy paryżan, ograniczając skuteczność bocznych obrońców Achrafa Hakimiego i Nuno Mendesa. Liverpool stworzył 21 sytuacji w porównaniu do 12 u PSG i miał nawet niewielką przewagę we władaniu piłką, co świadczyło o jego ofensywnej grze przeciwko aktualnym mistrzom Europy.
Jednak bieg meczu zmienił się, gdy Hugo Ekitike doznał podejrzenia kontuzji ścięgna Achillesa i został wyniesiony z boiska na noszach. Mohamed Salah wszedł na boisko przy głośnych oklaskach i od razu wpłynął na grę: jego dośrodkowanie doprowadziło do serii sytuacji, w których Milos Kerkez zmusił Safonova do błyskotliwej interwencji, a Virgil van Dijk został zatrzymany odważnym wyjściem Marquinhosa. Pierwsza połowa zakończyła się bez goli, mimo obiecującej gry Liverpoolu.
Kontrowersyjne momenty i niewykorzystane okazje
W drugiej połowie Liverpool kontynuował ataki z tą samą intensywnością:
- Cody Gakpo sprawdził Safonova uderzeniem z dystansu wkrótce po wejściu na boisko
- Joe Gomez strzelił ponad poprzeczką po dośrodkowaniu z rzutu rożnego
- Ryan Gravenberch był bliski gola po kolejnej próbie
- Milos Kerkez strzelił obok bramki po doskonałym podaniu Salah
Liverpool myślał, że otrzymał szansę na gola, gdy sędzia Maurizio Mariani podyktował rzut karny za faul Williama Pacho na Alexisie Mac Allisterze. Jednak po konsultacji z powtórkami wideo przy linii bocznej Mariani cofnął decyzję, widząc minimalny kontakt między zawodnikami. Ta kontrowersyjna interwencja VAR pozbawiła Liverpool potencjalnej drogi do powrotu w dwumeczu.
Chłodny finisz PSG
W miarę jak Liverpool rzucał do przodu coraz więcej zawodników w poszukiwaniu gola, drużyna stawała się podatna na kontrataki. PSG wykorzystał to w 72. minucie, gdy wchodzący z ławki Bradley Barcola przedarł się lewą flanką i podał do Khvicha Kvaratskhelii, który zrzucił piłkę na Ousmane'a Dembélégo. Francuski skrzydłowy minął Mac Allistera i precyzyjnym strzałem z 20 metrów posłał piłkę w dolny róg bramki.
Ten sam duet wyróżnił się ponownie w doliczonym czasie gry: Barcola i Kvaratskhelia ponownie stworzyli sytuację dla Dembélégo, który zdobył swojego drugiego gola. Późny dublet PSG uczynił zwycięstwo bardziej pewnym, niż było w rzeczywistości, i pogrzebał nadzieje Liverpoolu na kolejny słynny europejski comeback na Anfield.
Kluczowe wnioski
- Jakość PSG wzięła górę — Mimo poprawionej gry Liverpoolu, francuscy mistrzowie pokazali swoją klasę w decydujących momentach, zdobywając dwa chłodne gole.
- Problemy Liverpoolu z kontuzjami trwały — Poważna kontuzja Hugo Ekitike dodała problemów drużynie, podczas gdy Joe Gomez również zgłosił ryzyko kontuzji w trakcie meczu.
- Kontrowersyjna decyzja VAR — Cofnięty rzut karny okazał się kluczowym momentem, pozbawiając Liverpool potencjalnej koła ratunkowego w momencie narastania jego ataków.
- Rehabilitacja Dembélégo — Po niewykorzystanych sytuacjach w pierwszym meczu skrzydłowy PSG odegrał decydującą rolę, zdobywając dwa ważne gole.
- Zmniejszona rola Salah — Egipska gwiazda drugi mecz z rzędu przeciwko PSG rozpoczął grę na ławce rezerwowych i wszedł na boisko dopiero po kontuzji Ekitike.
Liverpool opuścił turniej z większym duchem walki niż po porażce w Pucharze Anglii, ale straty poniesione w pierwszym meczu w Paryżu okazały się zbyt poważne, by je przezwyciężyć. Przed meczem ogłoszono minutę ciszy dla upamiętnienia tragedii na Hillsborough, obie drużyny wyszły w czarnych opaskach, a Arne Slot w swoim programie meczowym zadał pytanie, dlaczego Ustawa Hillsborough nadal nie została uchwalona, choć obiecano ją prawie dwa lata temu.
— Editorial Team