## Milan z trudem pokonał Veronę dzięki Rabiotowi — taktyczne zmiany i wieści o kontuzjach
Milan ledwo-ledwo ograł outsidera Veronę, wygrywając 1:0 dzięki bramce Adriana Rabiota w pierwszej połowie. Widowiska nie było — Rossoneri momentami wyglądali rozkojarzeni, ale trzy kluczowe wydarzenia tego meczu mogą odbić się czkawką w kolejnych spotkaniach: powrót do ustawienia 3-5-2, udany comeback Matteo Gabbii po urazie i niepokojące zejście Youssoufa Fofany w drugiej połowie.
Taktyczny reset po dwóch porażkach z rzędu
Po pogromach z Napoli i Udinese w ustawieniu 4-3-3 trener Max Allegri zrezygnował z eksperymentu i wrócił do sprawdzonej 3-5-2. Zmiany przyniosły stabilność, choć bez fajerwerków. Milan lepiej kontrolował piłkę i ograniczył szanse Veronę — choć większość z nich powstała przez indywidualne błędy lub potknięcia w obronie, a nie systemowe problemy.
Rafael Leão znowu wyszedł w ataku mimo ostrej krytyki. Asystował przy golu Rabiota, ale pozostał niestabilny — zmarnował proste dośrodkowania, zwlekał z wykończeniem i w końcu został zmieniony po tym, jak coś burknął do Allegriego. Fani są podzieleni: jedni dają mu czas, inni uważają, że stracił formę.
Kluczowe wnioski taktyczne:
- Trójka pomocników (Rabiot, Fofana, Modrić) ciężej pracowała w obronie, osłaniając bocznych obrońców.
- Pulisic działał jako wolny elektron za plecami napastników — mniej efektywnie niż w 4-3-3, ale pewniej.
- Linia obrony stała wyżej, zmniejszając przestrzeń na kontry Veronę — do czasu, gdy pod koniec dopadło ich zmęczenie.
Kontuzje: Gabbia wrócił, Fofana zszedł przedwcześnie
Matteo Gabbia wrócił po dwóch miesiącach przerwy spowodowanej operacją przepukliny sportowej. Rozegrał pełne 90 minut, strzelił anulowaną bramkę głową i zablokował na linii, ratując mecz. Jego obecność przywróciła równowagę w trójce stoperów — szczególnie widoczne, gdy Verona naciskała na finiszu.
Ale są też złe wieści: Youssouf Fofana w 67. minucie złapał się za udo i od razu został zmieniony. Brak oficjalnych komunikatów, ale sposób kulenia sugeruje problem z tylną częścią uda. Jeśli ominie choć jeden mecz, głębia pomocy Milanu szybko zostanie przetestowana.
Inne wieści o kontuzjach:
- Daniel Oyeogoke z Veroną doznał naciągnięcia kostki w 8. minucie — wypadnie na tygodnie.
- Kiernan Dewsbury-Hall i Svat Serder wciąż poza grą w Veronie.
- Armel Bella-Kotchap i Sandi Lovrić gotowi tylko na ławkę.
Co ta wygrana znaczy dla sezonu Milanu
Zwycięstwo wywindowało Milan na drugie miejsce — psychologicznie ważne, nawet jeśli gra nie wskazywała na „kandydata do scudetto”. Pokonanie Veronę powinno być rutyną, a ledwie wygrzebany gol na 1:0 pokazuje, ile pracy przed nimi. Mimo to trzy punkty to trzy punkty, a tabela ligi nie ocenia po urodzie.
Główne obawy:
- Brak polotu bez Leão na pełnych obrotach.
- Zbyt duża zależność od Maignana — popisał się dwoma interwencjami klasy światowej, zachowując czyste konto.
- Wrażliwość pod koniec meczu — Verona miała 3 klarowne szanse w ostatnich 15 minutach.
Jasne punkty:
- Rabiot pokazał się jako kreator i finiszujący.
- Bezbłędny powrót Gabbii — ogromny dla stabilności obrony.
- Boczni obrońcy solidnie wracali — Saelemaekers prawie podwyższył wynik.
Kluczowe wnioski
- Milan skutecznie wrócił do 3-5-2 — ten schemat zostanie na najbliższe mecze.
- Matteo Gabbia jest w pełni gotowy i kluczem do solidnej obrony.
- Kontuzja Youssoufa Fofany to poważny czerwony alarm — śledźcie aktualizacje.
- Rafael Leão na razie w pierwszym składzie, ale pewność siebie nadszarpnięta.
- Mike Maignan pozostaje najpewniejszym graczem Milanu — uratował dwa razy.
Ta wygrana podtrzymuje impet, ale jest kruchy jak papier. Następni rywale ukarzą za te wpadki w obronie, jeśli Allegri nie poprawi. Prawdziwy test przed nimi w dwóch meczach — bez Fofany pomoc Milanu może się posypać pod presją.
— Editorial Team