## Bartley potwierdza, że cały skład jest dostępny na mecz z «Dundee United», negocjacje ws. kontraktów utknęły w martwym punkcie
Główny trener «Livingston» Marvin Bartley potwierdził, że cały skład jest dostępny przed ważnym wyjazdowym meczem w szkockiej Premiership przeciwko «Dundee United» w sobotę — rzadka dobra wiadomość dla zespołu zajmującego ostatnie miejsce.
Bartley otwarcie opowiedział o opłakanym położeniu klubu, przyznając, że odnieśli tylko jedną wygraną w całym sezonie (jeszcze w sierpniu) i tracą 11 punktów do strefy spadkowej przy sześciu pozostałych meczach. Mimo ponurych perspektyw pochwalił podejście graczy do sprawy, zwłaszcza po walecznej nieskończonej 2:2 z «Hearts» w zeszły weekend, kiedy odrobili stratę, choć wcześniej prowadzili.
Niepewność co do kontraktów wisi jak miecz Damoklesa
Ponieważ jego własny kontrakt wygasa po sezonie, Bartley przyznał, że nie prowadzono żadnych oficjalnych negocjacji — ani w jego sprawie, ani w sprawie kilku graczy, których umowy też dobiegają końca. Niemniej jednak podkreśla, że wszyscy pozostają w pełni zaangażowani. «Piłka nożna zawsze znajdzie wyjście», powiedział, brzmiąc spokojnie, ale pragmatycznie w kwestii przyszłości.
Odrzucił też wszelkie sugestie o spadku morale: «Łatwo byłoby się poddać» po tym, jak «Hearts» objęli prowadzenie, ale zamiast tego zespół walczył dalej. Bartley jasno dał do zrozumienia, że jakiekolwiek wykazanie mniej niż 100% zaangażowania skutkuje wykluczeniem z meczowej kadry — stanowisko, którego trzyma się nawet w pozornie straconym sezonie.
Irritacja harmonogramem i wzmocnienie składu
Bartley nie krył irytacji z powodu terminarza po podziale, zauważając, że «Livingston» «prawdopodobnie zasługiwał na cztery mecze u siebie i jeden wyjazdowy», ale zamiast tego czeka ich trzy wyjazdy w ostatnich pięciu spotkaniach. W tym trudna wizyta na Tannadice w sobotę.
Z drugiej strony wracają dwaj kluczowi gracze:
- Brooklyn Kabango wrócił po zawieszeniu
- Macaulay Tait jest w pełni formy i znów dostępny
Obaj będą w kadrze, co daje Bartley'emu więcej opcji, by ocalić twarz — i być może uruchomić niewiarygodny finisz w walce o utrzymanie.
Dlaczego to ważne nawet w straconym sezonie
Choć spadek wydaje się niemal nieunikniony, upór Bartleya w kwestii profesjonalizmu ma kilka powodów:
- Reputacja: Gracze z wygasającymi kontraktami potrzebują mocnych występów na finiszu, by dostać nowe oferty.
- Kultura klubu: Ustalanie standardów teraz określi, jak klub odbuduje się w następnym sezonie.
- Zaufanie kibiców: Fani zasługują na wysiłek niezależnie od pozycji w tabeli.
- Zagrożenie dla rywala: Zespoły jak «Dundee United» nie mogą liczyć na łatwą wygraną — «Livingston» pokazał charakter przeciwko «Hearts».
Nawet bez realnych szans na utrzymanie każde punkt może wpłynąć na ostateczną tabelę, zahamować europejskie lub antyprestiżowe batalie rywali i zadecydować o letnich transferach.
Kluczowe wnioski
- «Livingston» ma wszystkich graczy dostępnych na mecz z «Dundee United», w tym Kabango (odbył zawieszenie) i Taita (w formie).
- Kontrakt Marvina Bartleya wygasa latem; negocjacji na razie brak, ale on skupia się na pracy.
- Zespół odniósł tylko jedną wygraną w sezonie 2025/26, ale pokazał odporność w ostatnich remisach.
- Bartley wymaga pełnego zaangażowania — leniów do kadry nie weźmie, bez względu na tabelę.
- Terminariaż po podziale zostawia «Livingstonowi» trzy wyjazdy w ostatnich pięciu meczach, pogarszając szanse na ratunek.
Bartley nie udaje, że sytuacja nie jest ponura, ale odmawia obniżania poprzeczki. W sezonie pełnym rozczarowań ta dyscyplina może być najcenniejszym, co «Livingston» zabierze na lato.
— Editorial Team