Powrót do strony głównej

Chaos w Bundeslidze: Wolfsburg bliski spadku, Bayern wraca w końcówce

Sobotnie popołudnie 28. kolejki Bundesligi przyniosło szereg niespodzianek. Wolfsburg, prowadząc 3:1, przegrał z Leverkusenem 6:3, co pogłębia jego problemy w walce o utrzymanie. Bayern Monachium odrobił dwubramkowe straty w końcówce meczu z Freiburgiem, wygrywając 3:2. Hoffenheim, tracąc punkty, oddala się od czołówki. Kolejka znacząco wpłynęła na kształt tabeli.

Szał w Bundeslidze! Wolfsburg upada, Bayern cudem wygrywa
Advertisement 728x90

Chaos w sobotnich meczach 28. kolejki Bundesligi: Wolfsburg się rozpada, epicki powrót Bayernu, Hoffenheim traci impet

Boże, sobotnie popołudniowe mecze 28. kolejki Bundesligi po międzynarodowej przerwie były po prostu szalone. Wielkanocny weekend rozpoczął się sześcioma napiętymi pojedynkami: Freiburg przeciwko Bayernowi, Leverkusen podejmował Wolfsburg, Mönchengladbach walczył z Hamburgiem, Augsburg u siebie z kimś — chwila, terminarz był napięty. Drużyny biły się na całego, ale główne historie przyszły z trzymającego w napięciu meczu Leverkusen-Wolfsburg, nerwowego spotkania Bayernu i potknięcia Hoffenheimu.

Wolfsburg stawiał opór, ale ostatecznie kompletnie się rozpadł przeciwko Leverkusenowi. Prowadzili 3:1, ale przegrali 6:3 w szaleństwie pełnym rzutów karnych. Nawet w porażce wyglądało to na jeden z ich lepszych występów ostatnio, jednak załamanie po golu Patrika Schicka na początku drugiej połowy ostatecznie ich dobiło.

Koszmar spadku Wolfsburga pogłębia się

Wyobraźcie sobie: Wolfsburg pewnie prowadzi, i nagle — bach — kompletna porażka. Trzy rzuty karne, gra od bramki do bramki, i bójki po golach między takimi zawodnikami jak Vinícius Souza, Mohamed Amoura i Konstantinos Koulierakis. Same negatywy, i podczas gdy rywale zdobywają punkty, oni patrzą prosto w 2. Bundesligę na następny sezon.

Google AdInline article slot

Ich tytuł z 2009 roku wydaje się teraz starożytną historią. Czas ucieka, a takie potknięcia ich zabijają. Kibice muszą być w szoku, obserwując ten upadek.

Bayern zmusił wszystkich do pocenia się w meczu z Freiburgiem. Przegrywając 2:0 na 10 minut przed końcem, myśli pewnie były o meczu z Realem w tygodniu, no i nie było Harry'ego Kane'a. Ale odrobili straty dzięki heroizmowi Thomasa Bischofa i Lennarta Karla.

Późna dramaturgia Bayernu przynosi 100. gola

Karel strzelił dwukrotnie — lustrzane gole, aby wyrównać — a następnie zamknął podanie na zwycięskiego 3:2. Ten gol? Setny gol Bayernu w sezonie. Do rekordu z 1971/72, kiedy Gerd Müller strzelił 40, pozostał tylko jeden.

Google AdInline article slot

Ogromna ulga dla lidera. Wymanewrowali się od kuli, która mogła skrócić ich przewagę, gdyby borussia z Dortmundu wygrała gdzie indziej. Czysta bawarska wytrwałość.

Europejskie marzenia Hoffenheimu rozbijają się o skały. Na początku roku wyglądali na pretendentów do Ligi Mistrzów, ale teraz zaledwie jedno zwycięstwo w sześciu meczach, i spadli na piąte miejsce.

Nagły spadek formy Hoffenheimu

Przegrali 5:0 z RB Lipsk, a reszta? Przeciwko drużynom walczącym o utrzymanie. Nie ta forma na puchary europejskie. Być może wysokoenergetyczny styl trenera Christiana Ilzera ich wykańcza, albo rywale ich rozszyfrowali.

Google AdInline article slot

Pilnie potrzebują iskry. Utrata punktów tutaj mocno uderza w ich walkę o miejsce w top-4.

Inne mecze też dodały kolorów:

  • Borussia Mönchengladbach przeciwko Hamburgowi — uparta bitwa w samym środku wydarzeń.
  • Augsburg na własnym boisku — podtrzymuje walkę w środku tabeli.
  • Werder przeciwko RB Lipsk — nastrój z wysokiego zwycięstwa Lipska nad Hoffenheimem przeniósł się i tutaj.
  • Mainz w gościnie u Hoffenheimu — czynnik zatrzymania.

Nieprzewidywalność Bundesligi błyszczy tutaj w całej okazałości.

Kluczowe wnioski

  • Porażka Wolfsburga 6:3, pomimo prowadzenia, obnaża ryzyko spadku — zła chemia i załamania skazują ich na porażkę.
  • Powrót Bayernu 3:2 przeciwko Freiburgowi przynosi 100. gola, pogoń za historycznymi rekordami na tle presji w walce o tytuł.
  • Słaba seria Hoffenheimu (1 zwycięstwo w 6 meczach) spycha ich na piąte miejsce, podając w wątpliwość ich wytrzymałość na puchary europejskie.
  • Dominacja Leverkusenu w trzymającym w napięciu meczu 6:3 wzmacnia ich impet.
  • Popołudniowy program pozostawia wyścigi o utrzymanie i puchary europejskie szeroko otwarte.

Te wyniki mocno wstrząsają tabelą. Bayern trzyma się mocno, ale strefa spadkowa i miejsca w pucharach europejskich — kompletny chaos. Nie mogę się doczekać wieczornych meczów i dalej — Bundesliga nigdy nie śpi.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów